Większe emocje w niemieckiej piłce ligowej budzą tylko starcia Bayernu z Borussią. Derby Zagłębia Ruhry, czyli konfrontacja Schalke Gelsenkirchen z Borussią Dortmund to gwarancja emocji na najwyższym poziomie.
Zresztą nie tylko na boisku. Niemieckie media od kilku dni informują, że służby porządkowe, które będą odpowiedzialne za spokojne przeprowadzenie meczu, od kilku tygodni szykują się na wojnę. Kluby prowadziły wprawdzie intensywną politykę informacyjną, kampanię przeciwko przemocy i kibicowskim bijatykom, ale policja jest przekonana, że do takich incydentów dojdzie. Zresztą dzieje się tak za każdym razem. Stąd właśnie konieczność ściągnięcia posiłków z całego regionu. Mecze Schalke z Borussią to wojna, nikt nie stara się z tym nawet polemizować.
A stawka tego meczu jest ogromna, przede wszystkim dla Jensa Kellera. Szkoleniowiec Schalke w zasadzie od samego początku sezonu siedzi na gorącym krześle, słabe wyniki spowodowały, że wystarczy jeszcze tylko jedna iskra, jeden impuls, a będzie musiał zgłosić się do urzędu pracy. Nie ma w tym jednak nic dziwnego – przecież Schalke w sezonie 2014-15 w Bundeslidze wygrało dotychczas tylko jeden mecz, dorzuciło do tego dwa remisy i dwie porażki. Tak niekorzystny bilans zepchnął ekipę z Veltins Areny w ciemne rejony dna tabeli.
To również niezwykle ważne starcie dla Kevina-Prince’a Boatenga, który formę w tym sezonie prezentuje zatrważająco słabą. W ostatniej kolejce ligowej, w której pomocnik wziął udział, czyli w meczu przeciwko Eintrachtowi Frankfurt zaprezentował się tak słabo, że niemieckie media pytały Kellera o sens nie tylko wstawiania go do składu, ale w ogóle brania do meczowej kadry. Nie dość, że zawalił przy dwóch golach, to na dodatek osłabił zespół otrzymując drugą żółtą kartkę już w 61 minucie meczu. Podczas konferencji prasowej przed meczem z BVB dziennikarze spytali Kellera:
– Boateng zagra? – Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie.
Czy oznacza to, że piłkarz prezentuje jeszcze słabszą formę, niż przed tygodniem?
Tego meczu żaden kibic nie może przegapić, nie tylko ze względu na fakt, że jest to niemiecki klasyk z najwyższej półki, ale również dlatego, że weźmie w nim udział Łukasz Piszczek. Polski obrońca powinien znaleźć się w pierwszym składzie BVB. Początek spotkania o godzinie 15:30, transmisja w Eurosport 2.
Co jeszcze ciekawego w tej kolejce Bundesligi? Bardzo trudne zadanie czeka zawodników Bayernu Monachium, którzy zagrają z FC Koeln. Beniaminek spisuje się na początku sezonu nadspodziewanie dobrze. Od początku meczu grać powinien Robert Lewandowski, być może swoją szansę otrzyma ktoś z kolońskiego trio Matuszczyk – Peszko – Olkowski.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.