Piłkarze Borussii Dortmund nie mogą się jeszcze cieszyć ze zdobycia mistrzostwa Niemiec. Ich najgroźniejszy rywal, czyli Bayern Monachium wygrał swój mecz i przedłużył nikłe szanse na tytuł.
Peszko zdobył swojego drugiego gola w Bundeslidze. Czy Polak uratuje Koeln przed spadkiem?
Warunkiem koniecznym do tego, by Bawarczycy mogli jeszcze myśleć o mistrzostwie kraju, było zwycięstwo z Werderem Brema. Udało się go spełnić, choć łatwo nie było. W 51. minucie spotkania prowadzenie piłkarzom Thomasa Schaafa dał Naldo. Ten sam zawodnik kwadrans później zdobył swojego drugiego gola, jednak tym razem wpakował piłkę do swojej bramki. Trzy punkty Bayernowi dał niezawodny Franck Ribery, który w ostatnich minutach wpakował piłkę do siatki.
Po tym meczu Bawarczycy przedłużyli swoje szanse na dogonienie Borussii, ale już za kilka godzin może być po wszystkim. Dortmundczycy o 18:30 rozegrają bowiem swój ligowy mecz z Borussią Moenchengladbach i jeśli wygrają, to będą mistrzami Niemiec.
Bardzo ważny punkt w kontekście walki o utrzymanie się w lidze zdobyło FC Koeln, a swój wymierny udział w tym, miał Sławomir Peszko, który zdobył jedynego gola dla popularnych Kozłów. Kolonia zremisowała z dobrze dysponowanym Stuttgartem i dała jasny sygnał, że nie składa jeszcze broni w walce o zachowanie ligowego bytu.
Swoje pierwsze zwycięstwo w tym roku odniosło FC Kaiserslautern, które pokonało w Berlinie Herthę 2:1. Ariel Borysiuk wyszedł w podstawowym składzie Czerwonych Diabłów i został zmieniony dopiero w doliczonym czasie gry. Niestety, było to pyrrusowe zwycięstwo Kaiserslautern, które zostało zdegradowane do drugiej ligi.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.