Bayern
nie zwalnia tempa w lidze niemieckiej. W sobotnim meczu 32. kolejki
Bundesligi grający w rezerwowym składzie zespół z Monachium
pokonał aż 4:1 Eintracht Frankfurt. W tym spotkaniu nie wystąpił
Robert Lewandowski, który odpoczywał przed rewanżową potyczką z Realem Madryt w Champions League.
Foto: Łukasz Skwiot
W
pierwszej połowie zawodów rozegranych na obiekcie Allianz Arena
padła tylko jedna bramka. W 43. minucie gry wynik meczu otworzył
Niklas Dorsch: 20-letni pomocnik wykorzystał podanie od Sandro
Wagnera i posłał piłkę do pustej bramki.
Kolejne
gole w Monachium padły dopiero podczas ostatniego kwadransa gry. W
76. minucie gry na listę strzelców wpisał się Wagner. Asystę
przy tym trafieniu zaliczył Sebastian Rudy.
Dwie
minuty później goście z Frankfurtu zdobyli kontaktową bramkę.
Svena Ulreicha strzałem z bliskiej odległości zaskoczył Francuz
Sebastien Haller.
W
samej końcówce gospodarze jeszcze dwukrotnie zaskoczyli defensywę
Eintrachtu. W 87. minucie gry po podaniu od Thiago Alcantary dogodną
okazję wykorzystał Rafinha.
W
ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Rafinha do gola dołożył
asystę. Podanie Brazylijczyka wykorzystał rezerwowy Nicklas Sule.
Robert
Lewandowski spędził cały mecz na ławce rezerwowych. Polski
napastnik odpoczywał przed wtorkowym rewanżem przeciwko Realowi
Madryt w półfinale Ligi Mistrzów.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.