Nikt nie spodziewał się chyba, że VfB Stuttgart w tym sezonie prezentować się będzie na tyle słabo, że na siedem kolejek przed zakończeniem rywalizacji plasować się będzie na przedostatnim miejscu w tabeli. A jednak! Ekipa z Marcedes-Benz-Areny ma nóż na gardle i strach w oczach.
Nie ma się jednak co dziwić, bo nawet po przyjściu nowego szkoleniowca w grze zagrożonego spadkiem zespołu nie odnotowano wielkiej poprawy. Strach w Stuttgarcie jest tym większy, że do końca sezonu trzeba będzie bić się z takimi zespołami, jak ekipy z Dortmundu, Gelsenkirchen, Moenchengladbach, Wolfsburga czy Monachium…
Kiedy sprawiać jednak niespodzianki, jak nie w meczu z Borussią? Przesłanek ku temu jest aż nadto. Dortmundczycy przyzwyczaili już przecież wszystkich, że w spotkaniach poprzedzających ich występy w Lidze Mistrzów prezentują bardzo niezadowalającą formę. W najbliższą środę BVB zagra na wyjeździe z Realem Madryt.
Na dodatek Juergen Klopp wciąż musi łatać dziury w składzie, w Stuttgarcie nie będzie mogło zagrać aż pięciu piłkarzy z podstawowego składu. Nie powinno zabraknąć natomiast Łukasza Piszczka oraz Roberta Lewandowskiego. Stuttgart zagra w swoim najsilniejszym zestawieniu.
Również w sobotę dojdzie do innego, niezwykle ważnego w kontekście walki o utrzymanie meczu. SC Freiburg, czyli ekipa z aktualnie 15 miejsca, podejmie FC Nuernberg, czyli zespół plasujący się w klasyfikacji o jedno oczko wyżej.
Z polskiego punktu widzenia warto obserwować to, co działo się będzie w Monachium, gdzie Eugen Polanski walczyć będzie z zawodnikami Bayernu oraz w Moguncji, gdzie swój mecz zaliczy Arek Milik.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.