Niemcy: VfL Wolfsburg nie potwierdził dobrej formy
W spotkaniu 19. kolejki niemieckiej ekstraklasy Eintracht Frankfurt zremisował na własnym boisku z VfL Wolfsburg 1:1. W innym starciu Borussia M’gladbach minimalnie wygrała z Freiburgiem.
Drużyna Wilków podchodziła do wtorkowego meczu z Eintrachtem mocno podbudowana rozbiciem Bayernu. W dużo gorszych nastrojach byli zawodnicy z Frankfurtu, którzy w pierwszym starciu po wznowieniu rozgrywek doznali sromotnej klęski we Freiburgu.
– We wtorek czeka nas bardzo trudne zadanie. Nie możemy się rozluźnić po wygranej z Bayernem i musimy udowodnić, że jesteśmy w dobrej formie – podkreślał trener VfL Dieter Hecking.
Goście nie potrafili jednak zaprezentować rzeczonej formy w pierwszej połowie. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo i kibice musieli trochę poczekać na emocje.
Te pojawiły się po zmianie stron, gdy Takashi Inui dokładnie podawał do Stefana Aignera, któremu nie pozostało nic innego niż strzelenie bramki dla gospodarzy. Wydawało się, że Eintracht zdobędzie tego wieczora trzy punkty, ale tuż przed końcem akcję Wilków wykończył Kevin de Bruyne.
W innym spotkaniu trzecia w tabeli Borussia Moenchengladbach podejmowała SC Freiburg, który po ostatniej wygranej z Eintrachtem przeskoczył na 14. miejsce. Tym razem miało być o wiele ciężej i trudno było oczekiwać, że outsider wygra po raz kolejny.
Borussia szybko chciała pozbawić gości złudzeń. Już po 20 minutach prowadziła za sprawą Patricka Herrmanna. Piłkarze gospodarzy mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia prowadzenia, ale do końca meczu nic się nie zmieniło. Po 19 kolejkach Borussia zajmuje trzecią lokatę, natomiast SC Freiburg – czternastą.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.