Marcin Bułka w premierowej kolejce Ligue 1 zagrał w pierwszym składzie drużyny Nice. Oczekiwano, że do pierwszego składu od razu wskoczy Kasper Schmeichel, który niedawno dołączył do francuskiej ekipy.
Marcin Bułka rozpoczął ligowe spotkanie z FC Tolouse od pierwszej minuty. W przedmeczowych zapowiedziach nie spodziewano się, że to polski gracz rozpocznie spotkanie inaugurujące rozgrywki Ligue 1 dla drużyny Nicei. Spodziewano się, że Kasper Schmeichel z marszu stanie między słupkami bramki Nicei i to Duńczyk rozpocznie mecz od pierwszej minuty. Trener Lucien Favre postawił jednak na Bułkę i bardziej doświadczonego Schmeichela posadził na rezerwie.
„Orlęta” ostatecznie zremisowały na wyjeździe 1:1. W 20. minucie Thijs Dallinga pokonał polskiego golkipera i dał prowadzenie gospodarzom. W drugiej części spotkania Aaron Ramsey trafił do siatki i ostatecznie spotkanie na Stadium Municipal zakończyło się remisem.
Bułka w całokszktałcie zagrał przyzwoity mecz. Dwukrotnie interweniował przy atakach rywala, zanotował wysoką skuteczność przy krótkich podaniach i obyło się bez rażących błędów. Przy straconym golu nie miał szans na skuteczną interwencję.
Jedna jaskółka wiosny nie czyni i nie wydaje się, aby w kolejnych meczach Bułka ponownie był pierwszym bramkarzem Nicei. W kolejnym meczu piłkarze Favre zmierzą się ze Strasbourgiem i niemal pewne jest, że tym razem to Schmeichel zagra w wyjściowym składzie.
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.