Od kilku dni w hiszpańskiej i angielskiej prasie trwają spekulacje na temat przyszłości Cesca Fabregasa. Piłkarz FC Barcelony nie należy do ulubieńców Tito Vilanovy i coraz głośniej mówi się o tym, że po sezonie opuści on Camp Nou.
Powrót do Barcelony, w której Fabregas stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki, był jego wielkim marzeniem. W końcu ta sztuka się udała, jednak rzeczywistość okazała się dla Hiszpana nieco mniej różowa niż sobie wyobrażał. Fabregas nie należy do graczy pierwszego wyboru u Vilanovy, a jeśli już gra, to zostaje wystawiany np. w ataku, gdzie nie czuje się najlepiej.
Nic więc dziwnego, że już podczas nadchodzącego lata na Camp Nou może wpłynąć kilka ofert w sprawia Fabregasa. Nie od dzisiaj wiadomo, że gdyby tylko pojawiła się taka możliwość, to Arsene Wenger bardzo chętnie sprowadziłby Hiszpana z powrotem do Arsenalu, w którym ten spędził osiem lat.
Co na to sam zawodnik? Nie potwierdza, ale także nie zaprzecza, że coś jest na rzeczy. – Nie wiem, co ludzie o mniej mówią i piszą. Mogę jednak zdradzić, że ja jedyny wiem co się stanie w najbliższej przyszłości jeśli chodzi o moją karierę – powiedział podczas rozmowy z „Cadena Cope”.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.