Widzew Łódź pokonał PGE GKS Bełchatów 1:0 w meczu 3. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Jedynego gola w tym spotkaniu strzelił Brazylijczyk Alex Bruno. Ekipa Radosława Mroczkowskiego awansowała po tym meczu na pierwsze miejsce w tabeli.
Widzew wygrał dwa pierwsze spotkania ligowe, co oznaczało, że jeśli
także w sobotę dopisałby na swoje konto komplet punktów, to awansowałby
na fotel lidera tabeli. W zgoła odmiennych nastrojach byli goście w
Bełchatowa, którzy przyjechali do Łodzi bez choćby jednego „oczka”. Jak
się okazało, nie udało im się zmienić tego stanu rzeczy w sobotnie
popołudnie.
Gospodarze od początku przeważali i mieli stworzyli
sobie kilka niezłych okazji do zdobycia gola. W ciągu zaledwie kilku
minut na listę strzelców mógł wpisać się Ben Dhifallah, ale albo
dobrze interweniowali obrońcy, albo piłkarzowi Widzewa brakowało
skuteczności. Co się nie udało na początku meczu, zrobiono w 27.
minucie. Łukasz Broź przedłużył wrzutkę z rzutu rożnego, do piłki dopadł Alex Bruno i zdobył swojego pierwszego gola na boiskach ekstraklasy.
Więcej bramek w tym spotkaniu już nie oglądaliśmy, chociaż trzeba oddać piłkarzom z Bełchatowa, że nie sprzedali tanio skóry w Łodzi i przez całą drugą połowę dzielnie walczyli o doprowadzenie do remisu. Aktywni byli Miroslav Bożok i Paweł Buzała, swoje robił także Kamil Kosowski, ale nie dało to rezultatu w postaci gola.
Widzew ma po trzech rundach spotkań komplet dziewięciu punktów i jest liderem tabeli. GKS Bełchatów nie ma jeszcze na swoim koncie ani jednego „oczka” i okupuje miejsca w dolnym rejonie stawki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.