Przed nami nieprawdopodobna niedziela w Serie A. Dzisiaj rozegrane zostaną dwa szlagiery, w których z pewnością nie zabraknie emocji. Najpierw AS Roma podejmie Lazio, a następnie AC Milan zmierzy się na San Siro z SSC Napoli.
Kilka miesięcy temu doszło do najbardziej prestiżowych derbów Rzymu od lat. Otóż dwa stołeczne kluby zmierzyły się ze sobą w wielkim finale Coppa Italia. Wówczas zwycięsko z tej batalii wyszli piłkarze Lazio, którzy wywalczyli cenne trofeum po zwycięstwie 1:0. Gola zapewniającego zwycięstwo strzelił Senad Lulić.
Finał Coppa Italia doskonale wpisał się w scenariusz derbów Rzymu z ostatnich lat. Lazio tego prestiżowego pojedynku nie przegrało od sezonu 2010-11. W ostatnich pięciu meczach zespół ten odniósł cztery zwycięstwa, a tylko raz padł remis. AS Roma za wszelką cenę będzie chciała przerwać tę fatalną passę i ma ku temu doskonałą okazję. Po pierwsze zagra w roli gospodarza, a po drugie Lazio w tygodniu rywalizowało w Lidze Europy. Co prawda Vladimir Petković czołowym piłkarzom swojego zespołu dał odpocząć, ale mimo to zmęczenie w drużynie na pewno jest większe, niż u rywali. – AS Roma uznawana jest za faworyta i to dla nas bardzo dobra wiadomość. Jeżeli wykorzystamy ich słabe punkty, to powinniśmy wygrać niedzielne spotkanie – powiedział Petković.
Początek derbowego spotkania już o godzinie 15:00. Tak wczesne rozpoczęcie spotkania ma zminimalizować ryzyko zamieszek i starć pomiędzy kibicami obydwu klubów, którzy szczerze się nienawidzą.
Prawdopodobne składy:
Roma: De Sanctis – Maicon, Benatia, Castan, Balzaretti – Pjanić, De Rossi, Strootman – Florenzi, Totti, Gervinho.
Drugim wydarzeniem dnia w Serie A jest oczywiście jedyny mecz wieczorny. Punktualnie o godzinie 20:45 arbiter rozpocznie spotkanie Milanu z SSC Napoli. Obydwie drużyny walczyć mają w obecnym sezonie o najwyższe cele, więc emocje w bezpośrednim starciu są gwarantowane.
Jednoznacznego faworyta bardzo trudno wskazać. Sezon zdecydowanie lepiej rozpoczęło SSC Napoli, które po letnich wzmocnieniach gra z ogromnym polotem i w trzech pierwszych spotkaniach zainkasowało komplet punktów. Z kolei na początku sezonu bardzo przeciętnie prezentują się rossoneri, ale zagrają na własnym terenie. Ewentualna wygrana ekipy z Neapolu na San Siro tylko potwierdzi, że Rafa Benitez tworzy naprawdę klasową drużynę, która może namieszać nie tylko w Italii, ale w całej Europie.
– To będzie dla nas pewien test. Jeżeli jednak przegramy, to będzie oznaczało, że nie jesteśmy aż tak mocni, jak się wszystkim wydaje. Czeka nas wymagające spotkanie – podkreślił hiszpański szkoleniowiec.