Rekordowe okno transferowe Widzewa. Wydali więcej, niż wszystkie kluby La Liga razem wzięte
Żaden klub w Polsce nie przeprowadził tak widowiskowego okienka transferowego. Widzew Łódź zimą wydał majątek na wzmocnienia. Więcej, niż wszystkie kluby La Liga razem wzięte w tym samym okresie.
Tegoroczne zimowe okienko transferowe bez wątpienia zapisze się w historii polskiej piłki, a wszystko za sprawą Widzewa Łódź. Robert Dobrzycki konsekwentnie realizuje swoje ambicje i nie szczędzi środków na wzmocnienie klubu, którego został właścicielem. Skala inwestycji robi ogromne wrażenie, zwłaszcza w realiach Ekstraklasy.
Widzew jest obecnie na finiszu rozmów dotyczących transferu Przemysława Wiśniewskiego, którego wartość ma zamknąć się w przedziale 3–4 milionów euro. Po sfinalizowaniu tej transakcji łączne wydatki łódzkiego klubu podczas zimowego okna transferowego sięgną około 15 milionów euro, co w przeliczeniu na polską walutę daje 63 miliony złotych.
Co ciekawe, jest to kwota wyższa niż suma wydatków wszystkich klubów La Liga w tym samym okresie. Z danych portalu Transfermarkt wynika, że zespoły z hiszpańskiej elity przeznaczyły tej zimy na transfery około 12,7 miliona euro, co dodatkowo podkreśla skalę działań Widzewa.
W ostatnich tygodniach do łódzkiego zespołu dołączyli m.in. Osman Bukari (5 mln euro*), Emil Kornvig (3,5 mln euro), Carlos Isaac (1 mln euro), Cristopher Cheng (900 tys. euro), Bartłomiej Drągowski (300 tys. euro) oraz Lukas Lerager, który trafił do klubu na zasadzie wolnego transferu.
Tak agresywna polityka transferowa pokazuje, że Widzew przełamuje finansową barierę, do której polskie kluby przez lata nie były przyzwyczajone. Jednocześnie wpisuje się to w szerszy trend widoczny na krajowym rynku – Ekstraklasa coraz śmielej sięga po znaczące środki. Najlepszym tego przykładem było lato 2025 roku, kiedy kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej wydały na transfery łącznie nieco ponad 38 milionów euro – najwięcej w historii ligi.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.