Przejdź do treści
Niesamowite przygody Lutza Pfannenstiela: Obieżyświat

Ligi w Europie Świat

Niesamowite przygody Lutza Pfannenstiela: Obieżyświat

Krótko przebywał w więzieniu w Singapurze, gdy został fałszywie oskarżony o ustawienie meczu. Bronił 400 razy barw 25 klubów w 13 różnych krajach położonych na sześciu kontynentach. Lekarz trzy razy orzekał, że piłkarz nie daje znaku życia po starciach w polu bramkowym w rozgrywkach ligi amatorskiej na Wyspie. Któż to taki? Tym unikalnym na skalę światową CV może się pochwalić niemiecki bramkarz Lutz Pfannenstiel.

W Niemczech pięć lat temu ukazała się jego autobiografia „Unhaltbar: Meine Abenteuer als Welttorhueter”. Pierwszy fragment tytułu – nie do powstrzymania – potwierdza, że mamy do czynienia z piłkarzem nietuzinkowym, który przez całą karierę był sobie żaglem i okrętem. Niezależność i swobodne podejście do zawodu rzucały go z jednego odległego zakątka kuli ziemskiej w drugi.

41-letni obecnie były golkiper pracuje na stanowisku dyrektora sekcji zagranicznej, a także szefa skautów w klubie TSG 1899 Hoffenheim. Jest także ekspertem w niemieckiej telewizji. Razem z Oliverem Kahnem pracował podczas mundialu w 2010 roku. Promując na Wyspie niedawno przełożoną na język angielski biografię, Pfannenstiel udzielił ciekawego wywiadu stacji BBC World Service.

– Początki mojej kariery były całkiem normalne – mówi Pfannenstiel. – Występowałem w reprezentacji juniorów Niemiec U-16 i U-17. Zaproszono mnie na testy do Bayernu Monachium. Trenowałem z pierwszym zespołem, ale doszedłem do wniosku, że nie mam szans, aby wygrać rywalizację z Oliverem Kahnem. Trochę z przekory, mając 19 lat, wyjechałem do Malezji, by występować w klubie Penang. Tak zaczęła się moja wędrówka po świecie. Mówiąc szczerze, wcale nie miałem zamiaru zaliczać aż ćwierci setki klubów w karierze. Ale tak się po prostu potoczyły losy mojej kariery. Czasami byłem po prostu zmuszony do zmiany klubu, gdyż nie miałem alternatywy. A to z pracy zwolniono trenera, który na mnie stawiał, innym razem klub po prostu poszedł z torbami, czyli ogłosił bankructwo. Takie rzeczy nie są czymś niezwykłym w futbolu. Zwiedziłem dzięki futbolowi naprawdę wielki kawał świata. Ale w mojej karierze miałem epizody, które czasami wracają jak koszmary we śnie.

Mają one związek z pobytem w Singapurze i występami w zespole Geylang United na przełomie wieków. Pfannenstiel został wtedy wrobiony w ustawienie meczu i zanim zdołał udowodnić swoją niewinność, spędził 101 dni w tamtejszym zakładzie karnym.

– Nie wiem, czy na świecie są gorsze więzienia niż to, w którym przyszło mi spędzić prawie trzy i pół miesiąca, w Queenstown – mówi Pfannenstiel. – To był prawdziwy koszmar. Grając w klubie Sembawang, miałem wszystko, czego dusza zapragnie. Same luksusy. Miałem też fuchę, pracowałem tam jako model dla Armaniego. Często występowałem jako ekspert od Premier League w Singapore TV i ESPN. Zbierałem wysokie oceny za występy w bramce. Aż tu nagle, pewnego dnia obudziłem się w ciasnej zapyziałej celi więziennej. Szok był nie z tej ziemi. Skąd wziął się mój problem? Południowo-wschodnia Azja, gdzie wtedy grałem, to stolica ustawianych meczów. W moim przypadku oskarżenie było bardzo dziwne. Zarzucono mi, że w trzech meczach spisałem się powyżej swojego poziomu. Dwa z nich wygraliśmy, w trzecim padł remis, a mnie przypadło wyróżnienie – najlepszy gracz spotkania. Zarzut sędziego był absurdalny, zagrałem powyżej swojego normalnego poziomu, ale kiedy okazało się, że pieniądze nie zmieniły właścicieli, zostałem oczyszczony i wypuszczony z więzienia. Jednak te 101 dni były lekcją życia.

Niedługo po tej pouczającej przygodzie i oczyszczeniu z wszelkich podejrzeń Pfannenstiel zawitał, po raz drugi, do Anglii. Z pierwszego pobytu nie miał zbyt dobrych wspomnień. Ledwo skończył wtedy 20 lat i próbował załapać się do gry w Wimbledonie. Był to okres, w którym ekipa zwana była Crazy Gang ze względu na graczy równie twardych na boisku, co potrafiących robić różne kawały zwłaszcza młokosom, do tego jeszcze nieznającym dobrze języka angielskiego. Brylowali w tym Gary Blissett i Mick Harford. Raz dla zabawy wysłali oni do baru Pfannenstiela, który imponował długimi włosami spiętymi w kucyk, aby poderwał dziewczynę. Powiedzieli mu, aby przedstawił się tak: Hello, mała c…, jestem Lutz z Niemiec. C… miało według kawalarzy z Crazy Gangu znaczyć po prostu kochanie. Barman i dziewczyny w barze mieli niezły ubaw, kiedy Lutz im wydukał słowa, które mu podpowiedzieli żartownisie. Żartów nie było za to na treningach. – Wimbledon występujący wówczas w Premier League trenował w Roehampton na placu, gdzie załatwiały swoje potrzeby pieski – dodaje. – W czasie zajęć średnio trzy razy obrywałem łokciem w głowę. Do leżącego na ziemi podbiegał taki Vinnie Jones i mówił, że zacytuję dosłownie: wstawaj, ty cienki ptaszku.

Pfannenstiel nie miał szczęścia zagrać w Premier League w zespole Wimbledonu. Prowadzący wtedy Szalony Gang Joe Kinnear oddał go do Nottingham Forest, gdzie również nie udało mu się zaliczyć meczu w lidze. Siedem lat później, kiedy po raz drugi zawitał do Anglii, trafił do półzawodowego klubu Bradford Park Avenue. – Występowaliśmy wtedy w Northern Premier League – dodaje. – Nigdy przedtem ani potem nie grałem w lidze, gdzie jest tyle fauli. Nieważne, na jakiej grasz pozycji, zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce ci porachować kości. Pamiętam, jak w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia zostałem trafiony kolanem w klatkę piersiową. Uderzenie było tak silne, że doszło do zatrzymania akcji serca. Jak mi potem relacjonowano, masażysta, który próbował mnie ratować metodą usta-usta, w pewnym momencie krzyknął do ławki: nie żyje! Potem powtórzył: ku…, on nie żyje!

Pfannenstiel został odwieziony do szpitala, gdzie po odzyskaniu przytomności nie bardzo wiedział, co jest grane, ale zdążył zaprotestować, że został zmieniony.

Lutz nie żałuje, że jako młody chłopak wyruszył w świat. Gdyby został w Niemczech, pewnie grałby na poziomie 2. Bundesligi. Zarobiłby niezłe pieniądze, kupiłby dom, ożeniłby się z rodaczką. Tymczasem, jak na prawdziwego obieżyświata przystało, jego obecna żona pochodzi z… Uzbekistanu. – Jestem przykładem na globalizację w piłce nożnej – mówi. – Występując w słabszych ligach, czułem, że jestem w gazie, więc mogę zmienić otoczenie na inne. Korzystałem z nadarzających się okazji. Zaliczyłem więc Brazylię i mecz na Maracanie. Czasami, na przykład w Anglii, nie byłem dość dobry, więc ruszałem dalej. Moim celem było zawsze iść do przodu. Jest mi łatwo być skautem. Znam ludzi z całego świata. Moja książka telefoniczna jest grubsza od Biblii. Nadal podróżuję!

Kazimierz Oleszek

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Ligi w Europie Świat

Debiut Roberta Lewandowskiego przełożony! Oficjalny komunikat

Robert Lewandowski miał w nocy z czwartku na piątek po raz pierwszy zagrać dla Chicago Fire. Nagłe wieści przerwały realizację tego scenariusza!

Robert Lewandowski seen during Robert Lewandowski and Chicago Fire press conference, PK, Pressekonferenz Martin Murillo/Ball Raw Images Loule Estadio Algarve Portugal Copyright: xMartinxMurillox martinmurillo_chicago_lewandowski_conference_2627-2
2026.07.14 Chicago
pilka nozna MLS
Prezentacja Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

To może być koniec Majeckiego w Monaco. Jest nowy faworyt do transferu

Po kilku latach we Francji Radosław Majecki może zmienić otoczenie. Na horyzoncie pojawił się konkretny klub.

01 Radoslaw MAJECKI (sb29) during the Ligue 1 McDonald's match between Lorient and Brest at Stade du Moustoir on October 19, 2025 in Lorient, France. (Photo by Loic Baratoux/FEP/Icon Sport/Sipa USA)
2025.10.19 Lorient
pilka nozna liga francuska
FC Lorient - Stade Brest
Foto Icon Sport/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Lewandowski wprost o wyjeździe z Europy. „Nie wyobrażałem sobie tego”

Robert Lewandowski jest już piłkarzem Chicago Fire. Napastnik zdradził, dlaczego nie wybrał oferty ze Starego Kontynentu.

Robert Lewandowski seen during Robert Lewandowski and Chicago Fire press conference, PK, Pressekonferenz Martin Murillo/Ball Raw Images Loule Estadio Algarve Portugal Copyright: xMartinxMurillox martinmurillo_chicago_lewandowski_conference_2627-2
2026.07.14 Chicago
pilka nozna MLS
Prezentacja Roberta Lewandowskiego w barwach Chicago Fire
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Trener Chicago Fire o Lewandowskim: „Wywrze natychmiastowy wpływ na zespół”

Robert Lewandowski udał się do Chicago, gdzie we wtorek odbył pierwszą jednostkę treningową z nowym zespołem, a o 20.30 odbędzie się konferencja prasowa z jego udziałem.

Robert Lewandowski of FC Barcelona during the UEFA Champions League match, Quarter-Finals, second leg, between Atletico de Madrid and FC Barcelona played at Riyadh Metropolitano Stadium on April 14, 2026 in Madrid. (Photo by Cesar Cebolla / PRESSINPHOTO)
2026.04.14 Madryt
pilka nozna Liga Mistrzow
Atletico Madryt - FC Barcelona
Foto pressinphoto/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Świat

Kapitan Chicago Fire wypowiedział się o Lewandowskim. „Jestem podekscytowany”

Robert Lewandowski udał się do Stanów Zjednoczonych, gdzie będzie kontynuował karierę po odejściu z FC Barcelony. Podekscytowania z możliwości z polskim snajperem nie ukrywa kapitan Chicago Fire, Jack Elliott.

2026.06.03, Warszawa, mecz towarzyski Polska - Nigeria, Polska - Nigeria, 
N/z Robert Lewandowski (POL)
Foto Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus

***

2026.06.03, Warsaw, friendly match Poland vs Nigeria, Polska - Nigeria
Robert Lewandowski (POL)
Credit: Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus
Czytaj więcej