Niesamowite! Real znów przegrał, tym razem z Granadą!
Real Madryt przegrał kolejny mecz w Primera Division. Tym razem Królewscy skompromitowali się w spotkaniu z okupującą dolne rejony tabeli Granadą. Granada – Real 1:0!
Real do sobotniej potyczki ligowej przystępował po ciężkim boju w półfinale Pucharu Króla, gdzie mierzył się z Barceloną. Królewscy byli o krok od porażki, ale ostatecznie zespołowi Mourinho udało się wyrównać. Opinie po spotkaniu były podzielone, jednak zdecydowana większość ekspertów chwaliła zespół z Madrytu za ambicję i odważną grę do przodu.
Wszystko więc wskazywało na to, że Real w ligowym meczu w sobotę nie będzie miał żadnych problemów ze zdobyciem kompletu punktów. Rywal nie należy bowiem do potentatów, ba, nie należy nawet do ligowych średniaków. Granada to przecież ekipa walcząca o utrzymanie, Real znajduje się natomiast na zupełnie innym biegunie.
Okazało się jednak, że to, co wydawało się oczywiste, tak oczywiste nie było. Real przegrywał w Granadzie od 22.minuty po strzale… Cristiano Ronaldo. Portugalczyk w dość nieszczęśliwych okolicznościach wpakował piłkę do własnej bramki. Nieczęsty to widok, gdy gwiazdor z Portugalii pakuje futbolówkę do swojej siatki…
Real miał na wyrównanie ponad godzinę, jednak grał na tyle bezbarwnie, że ostatecznie zespół Mou musi wracać do Madrytu z zerowym dorobkiem punktowym. To był bardzo słaby mecz w wykonaniu Realu i zasłużona kara wymierzona przez zawodników Granady.
Jeśli Barcelona wygra w niedzielę w Walencji, a Atletico ogra u siebie Betis, Królewscy tracić będą do wspomnianych zespołów kolejno 18 i 7 punktów.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.