Zakończył
się sezon 2014/15 we włoskiej Serie A. Świetne pożegnanie z
rozgrywkami mieli kibice w Neapolu, gdzie miejscowe Napoli przegrało
2:4 z Lazio Rzym. Gospodarze zaprzepaścili szansę na awans do
eliminacji Ligi Mistrzów.
Gonzalo Higuain zmarnował najważniejszą jedenastkę w sezonie
Niedzielne
spotkanie w Neapolu było walką o wielką stawkę: gdyby gospodarze
wygrali z Lazio, wówczas zagraliby w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Każdy inny wynik promował do Champions League gości ze stolicy.
Po
pierwszych 45 minutach meczu na Stadio San Paolo wydawało się, że
wszystko jest już rozstrzygnięte. Lazio prowadziło bowiem 2:0, po
golach Marco Parolo i Antonio Candrevy.
Druga
połowa spotkania przyniosła taki rozwój wydarzeń, którego nie
wymyśliłby sam Alfred Hitchcock. Dziesięć minut po przerwie
kontaktową bramkę dla gospodarzy strzelił Gonzalo Higuain. Strata
bramki była początkiem serii fatalnych wydarzeń dla gości z
Rzymu.
W
62. minucie za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Parolo.
Zaledwie dwie minuty później ponownie do siatki trafił Higuain i
zrobiło się 2:2!
Niedługo
potem dwie żółte kartki w ciągu czterech minut zobaczył lewy
obrońca Napoli Faouzi Ghoulam i siły na murawie się wyrównały.
Na kwadrans przed końcem meczu sędzia dopatrzył się faulu Senada
Lulicia w polu karnym gości i wskazał na jedenasty metr. Do piłki
podszedł Higuain. Argentyńczyk mógł skompletować klasycznego
hat-tricka, jednak zmarnował rzut karny! Dla napastnika Napoli była to czwarty przestrzelona jedenastka w tym sezonie.
W
84. minucie trener gości Stefano Pioli podjął kluczową dla losów
spotkania decyzję. Na boisku w miejsce Danilo Cataldiego pojawił
się Ogenyi Onazi. Nigeryjczyk potrzebował zaledwie minuty, aby
wpisać się na listę strzelców!
W
drugiej minucie doliczonego czasu gry dzieła zniszczenia Napoli
dopełnił inny rezerwowy, doświadczony Miroslav Klose.
Prawdopodobnie
był to ostatni mecz Rafaela Beniteza w roli trenera drużyny
gospodarzy. Wszystkie
znaki na niebie i ziemi wskazują, że niebawem Hiszpan zostanie
przedstawiony jako nowy szkoleniowiec Realu Madryt. I to nawet pomimo
średnio udanego sezonu z Napoli.
Ostatecznie
drużyna prowadzona przez Beniteza zajęła czwarte miejsce w tabeli
Serie A, co dało jej awans tylko do fazy grupowej Ligi Europy.