Real Betis Sewilla zremisował u siebie 2:2 z Getafe w pierwszym meczu 11. kolejki Primera Division.
To mogła być jednak z najdziwniejszych porażek Betisu. Faworyci byli zdecydowanie dłużej przy piłce, mniej więcej przez 70% efektywnego czasu gry, oddali więcej strzałów, a zdobyli tylko jeden punkt. Z którego i tak mogą być zadowoleni, bo przegrywali już dwiema bramkami.
Do przerwy Getafe prowadziło w Sewilli 2:0. Najpierw Markel Bergara wykorzystał dośrodkowanie Vitorino Antunesa, a następnie Francisco Portillo strzałem z linii pola karnego także pokonał Vicente Guaitę.
Po przerwie na boisko w drużynie gospodarzy weszli Antonio Sanabria, Ryad Boudebouz i Fabian Ruiz. Odmienili oni losy meczu. Najpierw płaskim strzałem zza pola karnego siódmego gola w sezonie strzelił Sanabria, a w końcówce spotkania bramkę zdobył Boudebouz, także kopnąwszy zza pola karnego. Przy obu trafieniach asystował Cristian Tello.
Betis nie wykorzystał więc szansy na dogonienie w tabeli Primera Division lokalnego rywala – Sevilli, który zajmuje piątą pozycję. Betis pozostał ósmy, a Getafe awansowało na dziesiątą pozycję.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.