Twierdza ŁKS-u w tym sezonie 1. Ligi była dotąd niezdobyta, choć próbowało wielu. Oprócz pucharowej porażki z katowicką Gieksą, nikt w tym sezonie nie zdołał wygrać przy Alei Unii.
Sztuka ta udała się jednak Tomaszowi Tułaczowi i jego podopiecznym. Zwycięstwo to okazało się być równie niespodziewane, jak i wysokie, bowiem Rycerze Wiosny przegrali aż 0:3.
Pierwszą bramkę dla Żubrów zdobył Korczakowski w 32. minucie. Co ciekawe, w tamtym momencie spotkania ŁKS dominował swoich rywali i nic nie zapowiadało na gola dla gości.
Po przerwie zabójczymi okazało się sześć minut. w 72. minucie dublet skompletował Korczakowski, a chwilę później wynik spotkania ustalił Japończyk, Kosei Iwao.
Puszcza, za sprawą zwycięstwa w stolicy województwa łódzkiego oddaliła się od strefy spadkowej na co najmniej kilka punktów, a ŁKS osiada w środku tabeli.
Sensacja w 1. Lidze! Ostatni w tabeli Górnik urywa punkty zespołowi z podium
Walcząca o bezpośredni awans do Ekstraklasy Polonia potknęła się i straciła punkty w meczu, w którym nie powinno jej się to zdarzyć. Sprawdź, jak do tego doszło.