Niespodzianka w Rzymie. Roma zatrzymana przez Bolognę
Niemiła niespodzianka dla kibiców AS Roma. Drużyna, w której występuje Wojciech Szczęsny, nie była w poniedziałek w stanie pokonać jednej z najsłabszych ostatnio drużyn Serie A – Bolonii.
Podopieczni Luciano Spalettiego nie zdołali pokonać Bolonii
Napoli może jeszcze liczyć na cud w postaci wpadek Juventusu, jednak Roma powinna się raczej skupić na odpieraniu ataków Interu czy Fiorentiny. Przed dzisiejszym spotkaniem Giallorossii mieli nad mediolańczykami pięć oczek przewagi. Do wicelidera tracili natomiast siedem punktów.
Podopieczni Luciano Spalettiego byli podbudowaniu wysokim zwycięstwem w derbach Rzymu. Będące w kryzysie Lazio dało sobie strzelić aż cztery bramki, odpowiadając tylko jednym trafieniem.
W poniedziałek na Stadio Olimpico przyjechała Bologna, która ostatnio spisywała się fatalnie. Drużyna ta przegrała nawet z ostatnim w tabeli Hellasem Werona (0:1). Dlatego kibice zgromadzeni na trybunach musieli być zdziwieni, gdy Wojciech Szczęsny w 25. minucie wyciągał piłkę z siatki po strzale Luki Rossettiniego. Tym bardziej, że wcześniej Giallorossi kilkakrotnie byli bardzo bliscy wyjścia na prowadzenie. Szanse marnowali jednak m.in. Mohamed Salah i Miralem Pjanić.
Pierwszy z nich po zmianie stron mógł wreszcie unieść ręce w górę. W 50. minucie Egipcjanin otrzymał prostopadłe podanie od Francesco Tottiego i pewnie pokonał golkipera Bolonii, Antonio Mirante.
Kapitan Romy wkrótce mógł sam wpisać się na listę strzelców, ale tym razem Mirante nie dał się pokonać. Totti uderzył z dystansu, a bramkarz gości zbił piłkę na rzut rożny.
Gospodarze mieli bardzo dużą przewagę, ale nie potrafili tego udowodnić, trafiając na 2:1. W efekcie ekipa Szczęsnego zaledwie zremisowała z Bolonią. W następnej kolejce rzymianie zagrają z innym średniakiem – Atalantą Bergamo.