W meczu, w którym nie brakowało zwrotów akcji, Garbarnia wygrała z ŁKS 3:2, chociaż przegrywała już 1:2. To pierwsze trzy punkty gospodarzy w tym sezonie.
fot. Łukasz Skwiot
Chociaż Garbarnia grała u siebie, to spotkanie wcale nie szykowało się przyjemnie. Drużyna z Krakowa w czterech poprzednich meczach I ligi nie wygrała ani jednego meczu, remisując z Podbeskidziem i Wartą na wyjeździe. Grając jako gospodarz nie tylko nie wygrywała, ale też nie remisowała i nie strzelała goli. Spotkanie zaczęło się jednak dobrze – Tomasz Ogar wyprowadził Garbarnię na prowadzenie. Radość nie trwała jednak długo. Już w 30 minucie to ŁKS prowadził – bramki strzelali Jewhen Radionow (w 19 minucie) i Patryk Bryła.
Druga połowa zaczęła się tak samo jak pierwsze 45 minut. Już kilka minut po rozpoczęciu piłka uderzona na bramkę ŁKS odbiła się od Jana Sobocińskiego i wpadła do siatki drużyny z Łodzi. Chociaż goście mieli szanse (piłka odbijała się m.in. od słupka bramki Garbarni), to ostatecznie nie strzelili w drugiej połowie ani jednego gola. Krakowianie z kolei dzięki Krzysztofowi Kalembie, który kilka minut przed końcem spotkania skutecznie wykonał rzut karny, odnieśli pierwsze zwycięstwo w tym sezonie.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.