Mało kto spodziewał się takiego rozstrzygnięcia środowego spotkania. Gracze FC Barcelona pojechali do Vigo, gdzie dostali srogie manto od tamtejszej Celty.
Po czterech seriach gier podopieczni Luisa Enrique przewodzili tabeli Primera Division i w zasadzie nie mieli większych powodów do zmartwień. W środowy wieczór wyszli na boisko z Vigo, by odnieść piąte zwycięstwo z rzędu.
Mecz jednak od pierwszych minut nie wyglądał tak, jak by tego oczekiwali fani Blaugrany. Gospodarze nic nie robili sobie z rangi rywala i śmiało atakowali. Skutek przyniosło to po 25 minutach, gdy Duran Nolito znalazł sobie miejsce i skutecznie uderzył na bramkę Marc-Andre ter Stegena.
Niemiecki bramkarz jeszcze nie otrząsnął się po stracie gola, a za chwilę po raz kolejny musiał wyjmować futbolówkę z siatki. Tym razem znakomicie spisał się Iago Aspas, który zakończył akcję Celty Vigo efektownym lobem.
Goście bardzo dobrą okazję do strzelenia bramki kontaktowej mieli na kilka minut przed zmianą stron. Wówczas groźnie uderzał Neymar, ale Sergio Alvarez poradził sobie z jego próbą.
Po zmianie stron goście wcale nie radzili sobie lepiej. Wręcz przeciwnie – gdy w 56. minucie Aspas po raz kolejny wpisał się na listę strzelców, to gracze Barcelony mogli powoli godzić się z pierwszą w tym sezonie porażką.
Wreszcie jednak i do nich uśmiechnęło się szczęście. Na dziesięć minut przed końcowym gwizdkiem dobre podanie Leo Messiego wykorzystał Neymar i zdobył bramkę kontaktową. Na nic się to jednak nie zdało, ponieważ środowy wieczór należał do ekipy z Vigo. W 83. minucie na 4:1 podwyższył John Guidetti, wykorzystując sytuację sam na sam.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.