Niespodziewana decyzja Marka Papszuna. Odsunięty piłkarz wraca do łask
Marek Papszun wracając do Rakowa Częstochowa dał jasno do zrozumienia, że Sonny Kittel nie ma czego szukać w jego drużynie. Bardzo zła sytuacja kadrowa sprawiła jednak, że szkoleniowiec woli mieć niemieckiego piłkarza w swoich szeregach.
– Dla nas przygotowania będą trwały jeszcze w trakcie sezonu, bo nie mamy teraz drużyny. Ona jest w budowie, to jest strzępek tego, co ja widzę na przyszłość. To, jakim składem dziś dysponujemy jest dla mnie nie do przyjęcia. – nie tak dawno grzmiał Marek Papszun. Raków Częstochowa wciąż przeprowadza niezbędne transfery, ale do pełni satysfakcji jeszcze sporo brakuje.
Okazuje się, że do łask pod Jasną Górą ma wrócić Sonny Kittel. Papszun skreślił zawodnika, który okazał się bardzo dużym niewypałem transferowym „Medalików”. Niemiec już wcześniej otrzymał zgodę na transfer i możliwość poszukiwania klubu na własną rękę.
Bardzo zła sytuacja kadrowa sprawiła, że Kittel jest ujęty w planach meczowych u Papszuna. Piłkarz jest w Częstochowie i bierze udział w treningach drużynowych.
Sonny Kittel dołączył do Rakowa równo rok temu, ale kompletnie nie podołał wysokim oczekiwaniom. Od lutego do czerwca był na wypożyczeniu w australijskim Western Sydney, ale nie pokazał tam nic szczególnego. W Rakowie zagrał 22 mecze, zdobył 4 gole i dołożył jedną asystę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.