Przejdź do treści
Nieszczęsna rola. Kolejny Polak w Romie

Ligi w Europie Serie A

Nieszczęsna rola. Kolejny Polak w Romie

W bramce Romy od lat, a nawet od zawsze zwykła solidność brała górę nad pierwszą jakością. Wojciech Szczęsny ma szansę to zmienić.

Wojciech Szczęsny ma pomóc nowemu klubowi w skutecznej walce o mistrzostwo Włoch (foto: Ł. Skwiot)

Nawet w dwóch powojennych tytułach mistrzowskich dla rzymian palce maczali co najwyżej średniacy.

Brazyliana

W sezonie 1982-83 słupków pilnował Franco Tancredi, przez miejscowych kibiców hołubiony, ale przez selekcjonera Enzo Bearzota znacznie mniej. W efekcie nawet po zakończeniu kariery przez Dino Zoffa bronił w reprezentacji tyle, co prawie nic. Osiemnaście lat później scudetto wybronił Francesco Antonioli. Ten to dopiero był bramkarz-zagadka. Niby swój fach znał, ale w każdym meczu przynajmniej raz potrafił zrobić coś z niczego, czyli sprokurować niebezpieczną sytuację w najmniej spodziewanym momencie. Jego wpadki i blackouty przeszły do legendy. Czego mu nie brakowało, to szczęścia (także mocnej konkurencji) i na tym zajechał dalej niż zasługiwał.

Gdyby prześledzić bramkarską listę obecności w Romie tylko z ostatniej dekady, wielkich nazwisk tam nie odnajdziemy. W 2005 roku pojawił się nikomu nieznany Brazylijczyk Doni. Jednak już wtedy brazylijscy bramkarze przestali uchodzić w Europie za nieudanych piłkarzy, o co w największym stopniu postarał się Dida z Milanu. Inna sprawa, że Roma po udanych początkach Doniego straciła umiar i zakontraktowała w krótkim czasie kolejnych jego rodaków. W pewnym momencie miała aż trzech w kadrze: rzeczonego Doniego, Julio Sergio i Artura. Najbardziej rozczarował ten, który de facto w Europie zrobił największą karierę. W końcu w CV Artura, który w Wiecznym Mieście spędził dwa lata i zaliczył 12 występów w Serie A, widnieje 7 różnych trofeów wywalczonych z Benfiką.

Urugwajska mina

Moda na Brazylijczyków rozszerzyła się na cudzoziemców w ogóle. Chronologicznie pierwszym, który pojawił się w klubie był Austriak Michael Konsel. Nie poradził sobie, mylił się częściej niż Antonioli, z którym przegrał rywalizację. Jak meteoryt przeleciał przez szatnię Grek Dimitrios Eleftheropoulos. Następnie między brazylijski tercet wmieszał się Bogdan Lobont. Rumun trwa do dziś na niezagrożonej pozycji numer 3. Kiedy na bocznicę zjechali Doni i Julio Sergio (bodaj najniższy bramkarz w historii klubu), zjawił się ktoś na lata. Tego na pewno oczekiwano po finaliście mistrzostw świata z 2010 roku, kupionym za ponad 6 milionów euro Maartenie Stekelenburgu. W burzliwych czasach, które wraz z pieniędzmi Amerykanów i rządami Luisa Enrique nadciągnęły do Rzymu, Holender nie okazał się bezpieczną przystanią. Dlatego rok później do pomocy sprowadzono mu Mauro Goicoecheę. Na samo wspomnienie tego golkipera kibicom Romy przechodzą ciarki po plecach. Jeśli kuzyni z Lazio chcą im dopiec, to odgrzebują w youtubie fragmenty meczu Roma – Cagliari z 1 lutego 2013 roku, w którym nieszczęsny Urugwajczyk wrzucił sobie piłkę do bramki. Na tej minie wyleciał w powietrze trener Zdenek Zeman, który widział w nim coś, czego inni nie potrafili dostrzec. Teraz Goicoechea walczy o miejsce w Tuluzie.

Zakonserwowany

Po zagranicznych eksperymentach Roma od sezonu 2013-14 ponownie zaufała włoskiej szkole bramkarskiej. I to tej w najbardziej klasycznym wydaniu. Za 500 tysięcy euro przedłużyła młodość Morganowi de Sanctisowi, który w Napoli musiał zrobić miejsce dla Hiszpana Pepe Reiny.

Dla De Sanctisa życie pełne wrażeń zaczęło się po trzydziestce. Wcześniej miał spokojną robotę na prowincji w Udine: bez presji, co nie znaczy, że bez sukcesów, jakimi bez wątpienia były występy w europejskich pucharach, w tym w Lidze Mistrzów. Kiedy następnie szczęścia nie znalazł na obczyźnie: ani w Sevilli, ani w Galatasaray, podpisał kontrakt z Napoli, z którym wspiął się prawie na sam szczyt. Powierzenie mu numeru 1 (umownego, ponieważ grał z 26) było strzałem w dziesiątkę. Tak bardzo mu ufano, że nawet nie dbano zbytnio o dublerów, bo przecież takie postaci jak Gennaro Iezzo i Antonio Rosati nie robiły na nikim żadnego wrażenia. Poza tym De Sanctisa nie imały się kontuzje.

W ostatnich jedenastu sezonach Serie A w barwach Udinese, Napoli i Romy, nie zdarzyło się, żeby opuścił więcej niż cztery mecze w rozgrywkach. Średnia ligowych występów w tym czasie to 35,6 w sezonie na 38 kolejek, a puszczonych goli 37,5. Jednak biorąc pod uwagę tylko trzy ostatnie lata z liczbami 28, 23 i 26 po stronie strat, był drugim po Gianluigim Buffonie bramkarzem najtrudniejszym do pokonania.

Jest o rok starszy od kapitana Juventusu, ale to do niego bardziej pasuje powiedzenie o winie, bo Buffon zawsze smakował wybornie. De Sanctis z wiekiem wyszlachetniał, zakonserwował się (nie imają się go kontuzje) i stał się dowodem na to, że pewne kanony nigdy nie wychodzą z mody.

On jest solidny i regularny jak mało kto. Skoncentrowany i pewny na linii. Także z racji doświadczenia ma mocną pozycję w szatni. Jest jednym z liderów, do którego wszyscy mają zaufanie i ze zdaniem się liczą. Jego największe zalety wydają się być wadami lubiącego ryzyko i nieco nonszalanckiego Wojciecha Szczęsnego. Z drugiej strony atuty Polaka to słabości Włocha: gra na przedpolu i przede wszystkim gra nogami. Jeśli trener Rudi Garcia wybierze stabilizację, to zostanie przy De Sanctisie, jeśli pójdzie w stronę nowoczesności, postawi na Szczęsnego, którego pozycja wyjściowa w walce o miejsce w bramce będzie zgoła inna niż Łukasza Skorupskiego. Bramkarz Górnika Zabrze przyjechał głównie po naukę, a i tak dostał więcej. Wprawdzie ilość w jego przypadku dużego wrażenia nie robiła, ale jakość już musiała: grał dwa razy przeciw Juventusowi, w Lidze Mistrzów i Lidze Europy. Serie A być może lepiej pozna na wypożyczeniu w Empoli.

Szczęsny od początku przykuł uwagę rzymskich mediów bogatym i kontrowersyjnym życiorysem oraz obiecującym debiutem. W sobotnim meczu ze Sportingiem w Lizbonie zmienił po przerwie De Sanctisa. Choć wchodził przy stanie 0:0, a schodził przy 0:2, nikt go nie krytykował, a wszyscy podkreślali zasługi w tym, że Roma nie przegrała wyżej.

Tomasz Lipiński

ARTYKUŁ MOŻNA ZNALEŹĆ TAKŻE W NAJNOWSZYM NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Serie A

Cudowny gol w Serie A! Jak on to zakręcił? [WIDEO]

Udinese wygrało 3:1 z Hellasem Verona na 22. kolejki tego sezonu Serie A. Pięknym trafieniem popisał się Alessandro Zanoli.

Cudowny gol w Serie A! Jak on to zakręcił? [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Mecz pięknych goli w Serie A! Ale przymierzył [WIDEO]

Genoa wygrała 3:2 z Bolonią po kilku pięknych trafieniach. Cudownego gola na 3:2 zdobył Junior Messias.

Mecz pięknych goli w Serie A! Ale przymierzył [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Kosmiczna bramka w Serie A! Gol sezonu? [WIDEO]

Genoa pokonała Bolonię 3:2, a pięknym golem popisał się Rusłan Malinowski. Klub Ukraińca odrobił straty z wyniku 0:2.

Kosmiczna bramka w Serie A! Gol sezonu? [WIDEO]
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Krajobraz po hitach! Oto tabela Serie A

Remis Romy z Milanem najbardziej ucieszył Inter, który po tym wyniku odskoczył od dwóch pozostałych ekip z ligowego podium włoskiej elity.

AC Milan vs SSC Napoli - Serie A 2025/26 - 28/09/2025 L-R Rafael Leao of AC Milan and Luka Modric of AC Milan react at the end of the match during Serie A 2025/26 football match between AC Milan and SSC Napoli at San Siro Stadium *** AC Milan vs SSC Napoli Serie A 2025 26 28 09 2025 L R Rafael Leao of AC Milan and Luka Modric of AC Milan react at the end of the match during Serie A 2025 26 football match between AC Milan and SSC Napoli at San Siro Stadium Copyright: xBEAUTIFULxSPORTS/Carabellix
2025.09.28 Mediolan
pilka nozna , liga wloska
AC Milan - SSC Napoli
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Serie A

Hit na remis! Podział punktów w Rzymie [WIDEO]

AS Roma zremisowała z AC Milan 1:1. Podział punktów w stolicy Italii sprawił, że szanse na Scudetto dla Rossonerich nieznacznie zmalały.

RomaÕs Paulo Dybala AC Milan's Luka Modric during the Serie A EniLive soccer match between Roma and Milan at the Rome's Olympic stadium, Italy - Sunday January 25, 2026 - Sport  Soccer ( Photo by Alfredo Falcone/LaPresse ) (Photo by Alfredo Falcone/LaPresse/Sipa USA)
2026.01.25 Rzym
pilka nozna liga wloska
AS Roma - AC Milan
Foto LaPresse/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej