W grupie D Atletico zremisowało z Juventusem, a Lokomotiw wygrał spotkanie w Leverkusen. Gola w tym drugim spotkaniu strzelił Grzegorz Krychowiak.
fot. TASS
Atletico, które w pierwszej rundzie Ligi Mistrzów miało zmierzyć się z Juventusem, zapewne doskonale pamiętało ubiegłoroczny dwumecz w 1/8 finału. W Madrycie podopieczni Diego Simeone wygrali 2:0, ale w Turynie musieli uznać wyższość Cristiano Ronaldo, który sam strzelił trzy gole i wyrzucił piłkarzy Atletico za burtę. Teraz los zestawił te dwie drużyny już w fazie grupowej.
W pierwszej połowie goli – mimo dobrej gry jednych i drugich – brakowało goli. Zarówno Jan Oblak, jak i Wojciech Szczęsny wywiązywali się ze swoich zadań bez zarzutu. Strzelanie rozpoczęło się w drugiej połowie. W 48 minucie pięknym golem po kontrze wynik otworzył Juan Cuadrado. Przewaga gości nie podlegała dyskusji i już w 65 minucie było 0:2, bo do siatki Oblaka trafił Blaise Matuidi.
Grające u siebie Atletico pięć minut później po stałym fragmencie gry strzeliło na 1:2. Piłkę do siatki z najbliższej odległości skierował StefanSavić, któremu dogrywał głową Jose MariaGimenez. Juventus bronił wyniku, ale po rzucie rożnym wykonanym w 90 minucie spotkania przez KieranaTrippiera, Szczęsny puścił drugiego gola. Celne uderzenie oddał HectorHerrera i w jednym z ciekawszych spotkań pierwszej rundy Ligi Mistrzów padł remis. Szczęsny rozegrał pełne 90 minut.
***
Zdecydowanie ciekawiej rozpoczęło się drugie spotkanie, w której, według ekspertów, zmierzyły się drużyny, walczące o trzecie miejsce na koniec rywalizacji w grupie. Lokomotiw mecz z Leverkusen zaczął świetnie, a można to powiedzieć zwłaszcza o Grzegorzu Krychowiaku. Polak wyprowadził drużynę z Rosji na prowadzenie – w 16 minucie zachował się jak rasowy napastnik, wychodząc do zagranej w tempo przez Joao Mario. Drugiego gola strzelił Benedikt Hoewedes, niestety dla Leverkusen. Połowę Lokomotiw kończył jednak z bramką przewagi. Na 2:1, po błędzie całej obrony Bayeru, trafił Dmitri Barinow.
O ile w pierwszej połowie można było mówić o wyrównanym spotkaniu, o tyle w drugiej części Bayer ruszył do ofensywy totalnej, spychając Lokomotiw na tyle, na ile to było możliwe. Taki ruch ze strony „Aptekarzy” nie przyniósł jednak skutku w postaci gola i na inaugurację nowego sezonu w europejskich pucharach ponieśli porażkę. Krychowiak rozegrał pełne 90 minut.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.