Jesus Diaz latem 2024 został graczem Rakowa Częstochowa. Kolumbijski ofensywny pomocnik nie zaliczył jednak debiutanckiego sezonu do udanych (25 meczów/1 gol/1 asysta). Gdy i w bieżącej kampanii nie błyszczał (dziewięć gier, bez bramek i asyst), jego los w pod Jasną Górą był przesądzony.
26-letni pomocnik na zasadzie wypożyczenia trafił do Zagłębia Lubin. Miedziowi mieli mieć możliwość transferu definitywnego Diaza, ale w mediach padały horrendalne sumy. Mówiło się nawet o kwocie 470 tys. euro, podczas gdy za 500 tys. euro, Kolumbijczyk trafiał do Rakowa, po udanym sezonie w Stali Rzeszów (3 gole i 1 asysta na początku kampanii 2023/2024 oraz 4 gole i 3 asysty w rozgrywkach 2022/2023).
🗣️Prezes Rakowa @piotr_obi o Rochy i Diazie: – Leonardo Rocha ma opcję wykupu, piłka będzie po stronie Zagłębia. Jesus Diaz opcji wykupu nie ma. pic.twitter.com/kLXZVIgOEv
W rozmowie z kanałem „Na Wylot”, prezes Rakowa Częstochowa, Piotr Obidziński ujawnił prawdę o umowie Diaza. – Jesus Diaz nie ma tej opcji – podkreślił. Na razie kolumbijski pomocnik także rozczarowuje w nowych barwach. Do tej pory rozegrał dwa mecze w Zagłębiu (1 w PKO BP Ekstraklasie i 1 w STS Pucharze Polski).
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.