We wtorkowy wieczór na boiskach Premier League zobaczyliśmy w akcji dwóch polskich bramkarzy. Łukasz Fabiański strzegł bramki Swansea City podczas ligowego meczu z Crystal Palace, natomiast Artur Boruc wyszedł w podstawowym składzie Bournemouth na spotkanie z Arsenalem.
Łukasz Fabiański w końcu mógł się cieszyć z wygranej Swansea (foto: Łukasz Skwiot)
Więcej powodów do zadowolenia miał tym razem Fabiański, którego drużyna wygrała w Londynie (2:1) i opuściła ostatnie miejsce w tabeli, zbliżając się przy okazji na odległość punktu do bezpiecznej strefy.
Polak spisał się tego wieczoru całkiem nieźle, co miało przełożenie na jego pomeczowe noty. Serwis „Goal.com” przyznał mu ocenę (3,0) w pięciostopniowej skali, natomiast „WhoScored.com” wystawił mu notę (6,8) w skali 1-10, która była jedną ze słabszych w całym zespole z Liberty Stadium.
Nieco niżej oceniony został Boruc, który w meczu z Arsenalem dał się pokonać trzykrotnie, nie popisując się na przestrzeni całych zawodów zbyt wieloma dobrymi interwencjami. „Goal.com” przyznał mu więc notę (2,5), natomiast „WhoScored.com” zaledwie (5,6). W tym drugim przypadku była to zdecydowanie najsłabsza ocena w ekipie The Cherries.
Przypomnijmy, że drużyny Boruca i Fabiańskiego dzieli w tabeli Premier League dziesięć punktów. Bournemouth plasuje się na wysokiej dziewiątej pozycji, a Swansea jest przedostatnia w stawce.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.