Nigdy nie spadnie, czyli HSV i inni. A zegar wciąż tyka
Przez dwa ostatnie lata grali w barażach o utrzymanie i dwa razy wychodzili z nich zwycięsko. Hamburger SV pozostaje jedynym klubem, który występuje w Bundeslidze od początku jej istnienia. Jednym słowem – ewenement na skalę niemiecką, europejską już niekoniecznie.
W Hamburgu nie zaznali jeszcze smaku degradacji (foto: Ł.Skwiot)
Nad północną trybuną stadionu HSV wisi specjalny zegar odmierzający czas pobytu klubu w Bundeslidzie. Ten sam czasomierz tyka na witrynie internetowej jako dziś, przypuszczalnie, największa chluba klubu, niegdyś europejskiego giganta. Rzut oka na niego w ostatnią środę po południu: 52 lata, 85 dni, 21 godzin, 11 minut, 29 sekund, 30, 31…. Przez pół roku jeszcze na pewno pochodzi, a potem?
(…)
Nigdy z BL nie spadł także Bayern Monachium, ale obecny Rekordmeister wystartował w rozgrywkach z dwuletnim opóźnieniem. Władze DFB w 1962 roku podjęły decyzję o konieczności powołania jednej, ogólnokrajowej ligi, do której specjalna komisja starannie wyselekcjonowała 16 klubów kierując się względami sportowymi, ekonomicznymi i… geograficznymi. W regionalnej grupie południowej kwalifikację wywalczył co prawda Bayern, ale był też mocniejszy TSV 1860, a nowe władze ligi nie chciały dwóch drużyn z jednego miasta. Bundesliga powstała zatem wedle z góry narzuconego wzoru, między innymi z Herthą Berlin w swoich szeregach, drużyną słabą, ale z miasta, które z politycznego punktu widzenia musiało znaleźć się w najwyższej lidze. Dwa lata wcześniej rozpoczęła się przecież budowa Muru Berlińskiego, więc obecność drużyny z osamotnionej wyspy, jaką stał się w otaczającym go komunizmie Berlin Zachodni, była nieodzowna. Bayern i kilkanaście innych odrzuconych klubów protestowało, lecz na próżno.
A żeby ładną klamrą spiąć dwa wielkie niemieckie kluby, to warto przywołać sierpniową ankietę przeprowadzoną przez niemiecki Instytut Emnid, który zadał pytania dotyczące startu nowego sezonu. Aż (a może tylko?) 63 procent ankietowanych jako przyszłego mistrza wskazało obrońcę tytułu, czyli Bayern. Znacznie ciekawsze było badanie opinii publicznej tyczące ewentualnych spadkowiczów. Tym razem bez żadnych wątpliwości: aż 40 procent respondentów wskazało jako przyszłego spadkowicza… Hamburger SV. Sporo jednak wskazuje na to, że w maju kibice Rothosen unikną nerwówki, ponieważ ich pupile w obecnym sezonie balansują wokół środka tabeli, w której znaleźć można ewidentnie wyraźniejszych maruderów.
(…)
Zbigniew MUCHA
Cały tekst można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.