Słabsza formy Barcelony na przestrzeni ostatnich tygodni i wysoka porażka z Paris Saint-Germain (0:4) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów sprawiły, że kibice zaczęli się odwracać od zespołu. Dowodem na to była frekwencja i zachowanie fanów w trakcie spotkania z Leganes.
Niska frekwencja i gwizdy na Camp Nou. Co się dzieje z Barceloną?
Podczas niedzielnego meczu na trybunach Camp Nou pojawiło się 63 378 widzów, co jak na katalońskie standardy jest wynikiem bardzo słabym. Mniej kibiców na stadionie Barcelony było w tym sezonie jedynie na spotkaniu z Realem Sociedad w Copa del Rey – 58 560.
To jednak nie wszystko. W trakcie starcia z Leganes na Camp Nou można było usłyszeć gwizdy pod adresem Luisa Enrique i jego piłkarzy.
– Nie rozumiem zachowania kibiców i tej złości jaką dało się wyczuć na trybunach. Wszyscy staraliśmy się jak najlepiej. Bardzo ważne jest, by fani nas wspierali właśnie w takim tygodniu jak ten. Potrzebujemy ich. Razem wygrywamy i przegrywamy – stwierdził Marc-Andre ter Stegen, bramkarz Barcelony.
Wtórował mu wspomniany Enrique, który jednak do zachowania kibiców podszedł z nieco większym zrozumieniem. – Gwizdy pod moim adresem? Po meczu z PSG w pełni to rozumiem. Akceptuję krytykę, ale nie mogę zaakceptować gwizdów w stronę piłkarzy, którzy walczą i dają z siebie wszystko na boisku – powiedział.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.