W piątkowym meczu z
Valencią Przemysław Tytoń nie potwierdził dyspozycji, za którą chwalono go w
ostatnich tygodniach. Polski bramkarz Elche puścił aż cztery gole, a
zagraniczni dziennikarze wystawili mu za to spotkanie bardzo przeciętne noty.
Tym razem Przemysław Tytoń nie uratował Elche przed wysoką porażką
Na murawie stadionu Estadio
Manuel Martínez Valero od pierwszej do ostatniej minuty niepodzielnie panowali
goście. Valencia zdominowała Elche, dobitnie pokazując, kto z tej pary gra o
Ligę Mistrzów, a czyim celem jest tylko utrzymanie w Primera Division.
Przemysława Tytonia pokonali kolejno: Andre Gomes, Paco Alcacer, Enzo Roco (gol
samobójczy) oraz Nicolas Otamendi.
Polski bramkarz nie mógł
liczyć na pozytywne recenzje po puszczeniu czterech goli. Dziennik „Marca”
ocenił występ Tytonia na 4 w skali 1-10. Równie niską notę otrzymał jedynie
autor samobójczej bramki, obrońca Elche Enzo Roco. Z kolei według portalu
Whoscored.com Przemysław Tytoń zasłużył na ocenę 5.4. Nie licząc wspomnianego
Roco, był to najsłabszy wynik spośród wszystkich uczestników piątkowego meczu.
Po 28 rozegranych meczach
Elche zajmuje 15. lokatę w tabeli Primera Division. Podopieczni Frana Escriby
mają zaledwie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.