Wolves zaczyna nowy sezon w lidze angielskiej od zwycięstwa. Popularne Wilki bez większych problemów pokonały w delegacji Sheffield United (2:0).
Faworyt nie zawiódł (fot. Reuters)
Przed startem sezonu z obozu Wolves dobiegały sygnały, że drużyna Nuno Espirito Santo zamierza powalczyć o awans do Ligi Mistrzów. Niektórzy uznali, że to zbyt buńczuczne zapowiedzi, których weryfikacja mogła nastąpić już w pierwszym meczu. Sheffield United potrafi bowiem grać w obronie jak mało kto w Premier League i można się było spodziewać, że Szable postawią rywalowi bardzo wysoko ustawioną poprzeczkę.
Jak się okazało, weryfikacji faktycznie się doczekaliśmy, ale w drugą stronę. Minęło bowiem zaledwie sześć minut na Bramall Lane, że już goście prowadzili różnicą dwóch trafień. Najpierw znakomite podanie w pole karne uderzeniem pod poprzeczkę sfinalizował Raul Jimenez, a kilkadziesiąt sekund później na 2:0 podwyższył Romain Saiss, który wykorzystał wrzutkę z rzutu rożnego i głową posłał piłkę pod siatkę.
6 – @Wolves have gone 2-0 up within six minutes against Sheffield United – the earliest any side has ever scored twice in their opening match of a @premierleague campaign. Lightning. #SHUWOLpic.twitter.com/Ma46h0mYUV
Po tak nokautujących ciosach piłkarze Sheffield bardzo długo nie potrafili się podnieść. W ich grę wkradła się ogromna nerwowość i to goście całkowicie przejęli inicjatywę, szukając swoich szans na podwyższeni wyniku i definitywne zamknięcie zawodów.
Gospodarze nieco odważniej zaatakowali dopiero w drugiej połowie, ale ich próby nie przynosiły zbyt wielkiego zagrożenia pod bramką Rui Patricio. Szable ograniczały się do prostych środków, co jednak nie sprawiało rywalom zbyt wielu problemów.
Jeśli zaś chodzi o piłkarzy Wolves, to ci szukali swoich okazji i naprawdę niewiele brakowały, by swojego drugiego gola w meczu zdobył Saiss. Po jego strzale Sheffield uratowała jednak poprzeczka.
Ostatecznie rezultat zmianie już nie uległ i to zawodnicy Santo mogli się po ostatnim gwizdku cieszyć ze zwycięstwa i pierwszego kompletu punktów w sezonie 2020-21.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.