Chelsea odrobiła straty i wywiozła z Birmingham trzy punkty. Wystarczyły dwie minuty w drugiej części spotkania, by The Blues zapewnili sobie zwycięstwo nad Aston Villą (2:1).
Olivier Giroud zagwarantował Chelsea ważne zwycięstwo (fot. Reuters)
Aston Villa w środku tygodnia zremisowała bezbramkowo z Sheffield United i nie wykorzystała okazji, by wydostać się ze strefy spadkowej. Podopieczni Deana Smitha potrzebowali więc punktów niczym tlenu, ale było wiadomo, że podczas spotkania z The Blues o jakąkolwiek zdobycz będzie bardzo trudno.
Tak jak można było zakładać, londyńczycy od początku narzucili rywalowi swoje warunki gry i systematyczny, ale z determinacją zdobywali coraz większą przewagę. Aston Villa nie miała zbyt wielu argumentów i zamknięta na własnej połowie ograniczała się do odpierania ataków Chelsea.
Dobra gra gości i ich przewaga nie miała jednak kompletnie żadnego przełożenia na ilość i jakość okazji bramkowych. Kiedy już wydawało się, że piłkarze Franka Lamparda w końcu napoczną przeciwnika, ten za każdym razem się wywijał, grając solidnie w defensywie.
Kiedy zaś nic na to nie wskazywało, gospodarze wyprowadzili jeden z nielicznych w pierwszej połowie ataków. W 43. minucie po dośrodkowaniu w polu karne, pod bramką Chelsea doszło do sporego zamieszania. Pierwszy strzał rywala odbił jeszcze co prawda Kepa Arrizabalaga, jednak przy dobitce Kortneya Hause’a był już bezradny i beniaminek wyszedł na czoło rywalizacji.
4 – Kortney Hause’s opener against Chelsea was his first Premier League goal, meaning he has now scored in each of the top four divisions in English football, with today just his seventh league goal overall. Rules. pic.twitter.com/4P7aziMdJI
Można było się spodziewać, że od początku drugiej połowy Chelsea ruszy do huraganowych ataków, by jak najszybciej odrobić straty. Powtarzał się jednak scenariusz z pierwszej odsłony, kiedy to londyńczycy przeważali i prowadzili grę, ale Orjan Nyland nie miał za wiele pracy.
Wszystko odmieniło się po zmianie, której dokonał Frank Lampard. W 55. minucie na boisko wszedł Christian Pulisić, który po dobrym dośrodkowaniu przed bramkę, strzałem z najbliższej odległości doprowadził do wyrównania. Gospodarze nie zdołali się podnieść po stracie pierwszego gola, a już rozpędzona Chelsea wyprowadziła drugi cios. Tym razem ładnie w polu karnym The Villans znalazł się Olivier Giroud, który oddał strzał, a piłka po rykoszecie wpadła do siatki.
Aston Villa chciała odrobić straty, ale w konfrontacji z rozpędzoną Chelsea gospodarze nie mieli zbyt wielu argumentów, by podjąć rywalizację. Efekt? Wynik zmianie już nie uległ i trzy punkty powędrowały na konto londyńczyków, którzy ani myślą, by rezygnować z walki o podium. Beniaminka czeka z kolei trudna batalia o utrzymanie się w elicie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.