Arsenal pokonał Club Brugge 3:0. Bohaterem meczu został Noni Madueke, który popisał się dubletem.
Anglik swojego pierwszego gola zdobył w 25. minucie rywalizacji. Wówczas popisał się świetnym rajdem z piłką przy nodze i zakończył go cudownym strzałem pod poprzeczkę bramki belgijskiego potentanta.
Na kolejnego gola czekaliśmy już do drugiej połowy. Jego autorem znów okazał się Madueke. Tym razem trafienie reprezentanta Synów Albionu nie było już tak efektowne.
Jednak tego samego nie możemy powiedzieć o golu na 3:0, które zdobył Gabriel Martinelli. Brazylijczyk przymierzył w samo okienko bramki rywali przy strzale zza pola karnego. Trzeba przyznać, że lepiej po prostu nie dało się tego zrobić!
Finalnie ekipa z czerwonej strefy północnego Londynu wygrała właśnie 3:0 i pozostaje jedynym klubem z kompletem punktów w fazie ligowej bieżącej edycji Ligi Mistrzów. Z kolei Brugge okupuje dopiero 31. miejsce w tabeli Champions League.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.