Reprezentacja Polski przez 20 minut zdominowała Łotyszy, strzeliła dwa gole, a później, delikatnie mówiąc, nie forsowała tempa. Biało-czerwoni wygrali ostatecznie 3:0 po hat-tricku Roberta Lewandowskiego. Jak zagrali Polacy? Oceniliśmy ich w skali szkolnej 1-6.
Foto: Piotr Kucza
Wojciech Szczęsny – 3. Bezrobotny. Ani razu Łotysze nie uderzyli groźnie i przede wszystkim celnie na naszą bramkę. Golkiper był pewny przy dośrodkowaniach, a przy wyprowadzeniu piłki szukał najbliższego.
Tomasz Kędziora – 3. W defensywie bezbłędny, w ofensywie w zasadzie niewidoczny. Kilka razy się podłączył, ale nic z tego nie wynikało.
Kamil Glik – 4. Ściana nie do przejścia. Najpewniejszy z naszych defensorów, nie przegrał chyba żadnego pojedynku i zdecydowanie więcej wnosił przy wyprowadzeniu piłki niż Bednarek.
Jan Bednarek – 3,5. W defensywie bezbłędny, przy wyprowadzeniu piłki w zasadzie bezproduktywny. Ograniczał się do prostych rozwiązań do najbliższego kolegi. Glik w tym elemencie zdecydowanie go przewyższał i dlatego stoper Southampton ma ocenę niższą o 0,5.
Maciej Rybus – 2. Najgorszy na boisku z biało-czerwonych. O ile w ofensywie jeszcze wyglądał przyzwoicie, to w defensywie był naszym najgorszym punktem. Rywale go kilka razy ograli, przegrał dwa pojedynki powietrzne z Gutkovskisem, ale na szczęście koledzy byli na miejscu i zażegnali niebezpieczeństwo.
Mateusz Klich – 2,5. Grał nieco wyżej niż we wcześniejszych spotkaniach, częściej ustawiał się bliżej Piotra Zielińskiego niż Grzegorza Krychowiaka. Często pokazywał się do gry, walczył, ale za mało było gry kombinacyjnej do przodu. Przeciętny występ.
Grzegorz Krychowiak – 4. Najlepszy z naszych środkowych pomocników. Pewny w obronie, pożyteczny przy wyprowadzeniu piłki. Widać, że jest w znakomitej dyspozycji, ponieważ nie boi się wejść nawet w drybling czy wziąć rywala na plecy i popędzić z nim w kierunku bramki rywala.
Sebastian Szymański – 4. Świetnie rozpoczął spotkanie, zaliczając asystę przy otwierającym golu Roberta Lewandowskiego. Chwilę później to on zabrał dwóch rywali i wyczyścił pozycję naszemu kapitanowi. Miał momenty, kiedy ograniczał się do bardzo prostych podań, ale były fragmenty, szczególnie w drugiej połowie, kiedy nie bał się wejść odważnie w drybling i szukał gry kombinacyjnej. Debiut w pierwszej jedenastce można uznać za udany.
Piotr Zieliński – 3. Po starciu z Austrią selekcjoner powiedział, że pomocnik Napoli musi coś przestawić w głowie, a będziemy mieli zawodnika, którego będą nam zazdrościli wszyscy na świecie. No to wniosek po Łotwie jest jeden – jeszcze nic chyba w głowie naszego rozgrywającego nie przeskoczyło. Oczywiście, miał momenty, kiedy decydował się na niekonwencjonalne rozwiązania, ale to było zdecydowanie za mało. Kilka błędów, niewymuszonych strat i jeden strzał w publiczność…
Kamil Grosicki – 3,5. Pomógł skompletować Robertowi Lewandowskiemu hat-tricka, asystując przy golach numer dwa i trzy, choć to drugie ostatnie podanie wyszło kompletnie przez przypadek. Pół oceny w dół za dwie zmarnowane świetne sytuacje. Piłkarz z takim doświadczeniem powinien przynajmniej jedną z nich wykorzystać.
Robert Lewandowski – 5. Do trzech goli powinien dorzucić asystę, ale Grosicki zmarnował doskonałą sytuację. Kapitan biało-czerwonych jest w morderczej formie i tym meczem to tylko potwierdził.
Krzysztof Piątek – 3. Już kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisko mógł wpisać się na listę strzelców, ale trafił prosto w bramkarza. Później niewidoczny.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.