Zaczęło się dobrze, skończyło – źle. W meczu ze Słowenią reprezentacja Polski oddała jeden celny strzał, więc największe pretensje należy zgłaszać pod adresem zawodników odpowiedzialnych za ofensywę. Ale i obrońcy tym razem się nie popisali.
Zawiedli praktycznie wszyscy jak jeden mąż (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Łukasz Fabiański – 2,5. W pierwszej połowie nie miał dużo pracy, choć jedną groźną kontrę gospodarzy przerwał, wychodząc do dośrodkowania. Przy pierwszym straconym golu nie miał nic do powiedzenia. Przy drugim natomiast trzeba postawić pytanie, czy nie powinien był wyjść do napastnika rywali, zamiast czekać w bramce?
Tomasz Kędziora – 3. W defensywie bez zarzutu, w ataku pokazywał się do gry. Rzadko urywał się prawą stroną, ale też okazji ku temu nie było wyjątkowo dużo. Miał szczęście, że rzadko w jego strefie pojawiał się Josip Ilicic.
Jan Bednarek – 2,5. Zdarzały mu się pomyłki w wyprowadzaniu piłki, a przecież potrafi to robić. Źle ustawił się w drugiej bramkowej akcji gospodarzy.
Michał Pazdan – 2,5. Grał tak, jak lubi, czyli na wyprzedzenie zawodnika, do którego kierowana była piłka. Ta ryzykowna taktyka sprawdzała się w większości przypadków – poza jednym, gdy się przeliczył i Słoweńcy poszli z atakiem. Skończyło się na strachu. To on również nie dogonił Andraża Sporara, kiedy strzelał gola. Inna sprawa, że podanie Ilicica było doskonałe.
Bartosz Bereszyński – 2,5. Zostawił sporo zdrowia na boisku. Ale w ofensywie szukał przede wszystkim gry prawą nogą, a że występował z lewej strony boiska, zakłócało to w płynność poczynań Polaków na boisku.
Piotr Zieliński – 3. Dobrze wszedł w mecz, później był jednak coraz mniej widoczny. Pokazał kilka efektownych zagrań, nie przyniosły one jednak efektów. Być może z jego dobrych chęci wyniknęłoby więcej, gdyby koledzy mieli lepszy dzień.
Grzegorz Krychowiak – 3,5. Grał agresywnie, wchodził w kontakt z przeciwnikiem, przerywał akcje rywali, widoczny również w poczynaniach ofensywnych. Obciąża go jednak pierwszy stracony gol.
Mateusz Klich – 2. Przeciętny występ. Niewidoczny w trakcie prowadzenia gry. W drugiej połowie słusznie zmieniony.
Kamil Grosicki – 2,5. Grający zrywami. Słoweńcy nie zostawili mu dużo miejsca do pohasania na skrzydle. A gdy już się przebił, zabrakło precyzji w dośrodkowaniach.
Robert Lewandowski – 3. Aktywny, walczący z obrońcami Słowenii, szarpiący się z rywalami o każdą piłkę, pokazujący się do gry. Zagrożeniem dla bramki przeciwnika tym razem jednak nie był.
Krzysztof Piątek – 2. Taki to typ napastnika, że na sytuację trzeba go wyprowadzić. Tym razem się nie udało, sam niczego nie wykreował. Niewidoczny.
Krystian Bielik – 3. Udana zmiana. Chciał piłkę, starał się szukać trudnych rozwiązań na boisku, dryblował, oddał strzał, poradził sobie z presją. Piłkarz gotowy na grę w pierwszej reprezentacji Polski.
Jakub Błaszczykowski – 2,5. Grał niedługo, ale kilka strat zaliczył.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.