Nowy prezes i zarząd PZPN, który zebrał się dziś po raz pierwszy pod kierownictwem Zbigniewa Bońka, ma wytyczyć nowy kurs związku w wielu sprawach. Kluczowa będzie decyzja w sprawie (zawieszenia) budowy siedziby, ale nie wolno też lekceważyć zupełnie nowego pomysłu na prowadzenie polityki przez piłkarską federację, zwłaszcza w odniesieniu do ministerstwa sportu, które przez poprzednią ekipę było odbierane jako największy przeciwnik.
– Minister Mucha bardzo szybko po wyborze znalazła czas, żeby do mnie zatelefonować z gratulacjami – ujawniał „PN” Boniek. – Od razu umówiłem się nawet na spotkanie z panią Joanną, bo jakoś trzeba wybrnąć z niezręcznej sytuacji, w której PZPN domaga się odszkodowania od ministerstwa za niezasunięty dach przed meczem Polska – Anglia. Przecież nie ma żadnych szans, żeby dostać milion złotych z kasy państwa, a nie można budować złych relacji z naturalnym partnerem związku. Wychodzę z założenia, że tylko zgoda buduje, więc topór wojenny z ministerstwem postaram się zakopać najszybciej, jak tylko się da.
No to teraz wypada tylko, żeby zarząd zatwierdził kurs wytyczony przez prezesa Bońka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.