– Era Messiego i Ronaldo dobiega końca – słowa Arsene’a Wengera, na antenie talkSPORT wywołały poruszenie. Francuz nie ujawnił żadnej wiedzy tajemnej, ale powiedział na głos to, na co wszyscy przymykają oko.
Kylian Mbappe jest uważany za najlepszego piłkarza młodego pokolenia (foto: Reuters)
GRZEGORZ GARBACIK
Odejścia gigantów to zawsze moment szczególny. Buty na kołku zawieszali w przeszłości Pele, Diego Maradona, Johan Cruyff czy Zinedine Zidane. Przy okazji końca każdej ery można odnieść wrażenie, że kończy się futbol jaki znamy, że już nic nie będzie takie samo jak wcześniej. A jednak się kręci. Jeśli więc ktoś myśli, że po Messim i Ronaldo nie będzie już niczego, ten może być spokojny. Futbol się zmieni, ale zanim pamięć o ostatnich meczach Argentyńczyka i Portugalczyka pokryje kurz, kibice będą oklaskiwać nowych bohaterów.
LEPSZY NIŻ HENRY Gdy zastanawiamy się nad nowym królem, kimś, kto w najbliższej dekadzie będzie w stanie dominować jak Messi czy Ronaldo, na myśl przychodzi najbardziej oczywisty z pretendentów. Kylian Mbappe ma zaledwie 21 lat, a wydaje się jakby na najwyższym poziomie grał już od wielu sezonów. Wenger nie ma żadnych wątpliwości, że czas jego rodaka… dopiero nadejdzie. – Nigdy wcześniej nie widziałem piłkarza, który byłby w stanie wyczarować z piłką tak wiele, na tak małej przestrzeni. Era jego panowania właśnie się zaczyna – powiedział były menedżer Arsenalu. Zaledwie trzy lata temu, gdy o utalentowanym Francuzie dopiero zaczynało być głośno i bronił barw AS Monaco, na treningi zawoziła go mama, a on sam – mimo że coraz więcej od niego wymagano – wciąż chciał się dobrze bawić na boisku. – Być może mój wiek mówi co innego, ale w prawdziwym życiu wciąż czuję się jak dziecko – powiedział w rozmowie z BeIN Sport. – Słowo piłkarz nie rymuje się z Ferrari. Nie mam samochodu i nie uważam, by była to wielka sprawa.
Wielkie były natomiast postępy Mbappe i sukcesy – zaczął je osiągać w wieku, w którym wielu jego rówieśników zastanawia się, czy rodzice pozwolą im wrócić do domu po północy. W 2016 roku wywalczył puchar za wygranie mistrzostwa Europy do lat 19, zaledwie dwa lata później wzniósł w Moskwie najważniejsze trofeum w futbolu, Puchar Świata. Wszystko to przeplatały niemałe osiągnięcia na niwie klubowej. Cztery mistrzostwa Francji w wieku 21 lat oraz gros nagród indywidualnych, którymi można zapełnić kilka sporych rozmiarów gablot.
– Mając 18 lat był lepszy niż Thierry Henry w tym samym wieku – przyznał Cyril Morin z francuskiego biura Eurosportu. Co ciekawe, w wielu aspektach gry Mbappe do złudzenia przypomina wielkiego poprzednika. Oprócz znakomitej techniki i zdolności panowania nad piłką na małej przestrzeni, napastnik PSG dysponuje również niesamowitą szybkością, przyspieszeniem na początkowych metrach, którego mogą mu pozazdrościć sprinterzy, dryblingiem i umiejętnością klinicznego wręcz finalizowania akcji. Wszystko to miał również Henry, ale czy faktycznie Mbappe jest od niego lepszy w analogicznym okresie kariery? To kwestia subiektywnych odczuć, ale jedno nie podlega wątpliwości. Młodszy z Francuzów ma wszelkie atuty, by stać się jeszcze lepszy. Mistrzostwo świata już zdobył, teraz czas na Złotą Piłkę, której Henry nigdy nie otrzymał. Za Mbappe przemawiają również liczby, a to – patrząc na strzeleckie zmagania Messiego i Ronaldo – jest warunek konieczny, by móc liczyć na koronę. W 181 oficjalnych meczach dla Monaco i PSG Francuz strzelił już 117 goli i dorzucił 66 asyst. To musi robić wrażenie!
WYGRYWASZ ALBO GINIESZ Mbappe jest najbardziej oczywistym kandydatem do tego, by zagarnąć koronę dla siebie, ale nie jedynym. A jak dobrze wiadomo, w grze o tron wygrywasz albo giniesz. To oznacza, że rywalizacja pomiędzy wszystkimi pretendentami będzie w najbliższych latach napędzała futbol. Kto więc będzie mógł stanąć w szranki z posiadającym największą armię Francuzem? Na głównego rywala wyrasta Jadon Sancho grający obecnie w Borussii Dortmund. Na jego talencie nie poznano się w Manchesterze City i bez żalu oddano do Niemiec. Kwota transferowa w przypadku Anglika – patrząc z dzisiejszej perspektywy – to jedna z największych okazji w historii futbolu, ponieważ BVB zapłaciła za niego niespełna 8 milionów euro. Dziś skrzydłowy jest wyceniany na grubo ponad 100 milionów, ale i tak nie brakuje chętnych, którzy są gotowi wyłożyć za niego takie pieniądze. – Dla mnie to piłkarz idealny. Po prostu perfekcyjny – w takich słowach talent Sancho ocenił Lothar Matthaeus, legenda niemieckiego futbolu. – Ma wszystko: niesamowitą szybkość, bajeczną technikę, wykończenie i bardzo dużo widzi na boisku, dzięki czemu potrafi obsłużyć kolegów świetnymi podaniami.
Ale za Sancho najlepiej przemawiają liczby. Od momentu przeprowadzki do Dortmundu zdobył 31 goli, a przy 43 kolejnych asystował. Jak więc łatwo policzyć – w 92 meczach Anglik miał udział przy 74 trafieniach, a dopiero 25 marca wyszedł z wieku nastoletniego. Jednak na boisku już od dawna jest mężczyzną, który nie boi się brać na barki ciężaru odpowiedzialności. Podobnie jak Mbappe, także piłkarz BVB jest dziś łączony z największymi klubami w Europie i wydaje się, że jest kwestią czasu, kiedy przywdzieje koszulkę Manchesteru United, Realu Madryt lub Barcelony.
Czy rywalizacja Mbappe i Sancho nawiąże do starć Messiego z Ronaldo? Wszystko na to wskazuje. O swoją część tortu będą walczyć także inni, ale czy zdołają pogodzić Francuza i Anglika? Ostatniego słowa na pewno nie powiedział jeszcze Neymar, który przez dłuższy czas wydawał się być „tym trzecim”. Drzwi do sali tronowej będą próbowali również wyważyć Kai Havertz, który zapewne nie zagrzeje długo miejsca w Bayerze Leverkusen, Joao Felix, który na razie nie potrafi się odnaleźć w Atletico Madryt, czy utalentowany, ale jeszcze czekający na swój czas Ansu Fati z Barcelony. Do miana światowych gwiazd jeszcze im nieco brakuje, Mbappe i Sancho już nimi są. Oto nowi Messi i Ronaldo!
TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU PIŁKA NOŻNA (21/2020)
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.