Nowa rola Dawida Kroczka w Rakowie! Prezes Medalików potwierdza
Były asystent Marka Papszuna w Rakowie Częstochowa zaczął pełnić nową funkcję w klubie spod Jasnej Góry. Obecnie Kroczek będzie realizować się w dziale scoutingu.
36-letni trener po odejściu z Cracovii zdecydował się na powrót do roli asystenta trenera. Kroczek latem dołączył do sztabu szkoleniowego w Rakowie Częstochowa, lecz współpraca z Markiem Papszunem dość szybko się zakończyła z uwagi na jego odejście do Legii Warszawa.
Od tamtego momentu można było się zastanawiać, co dalej będzie z byłym szkoleniowcem Pasów. W końcu nie był on brany pod uwagę w ustalaniu sztabu nowego trenera Rakowa – Łukasza Tomczyka. Informacji na temat nowej roli Dawida Kroczka udzielił Wojciech Cygan na kanale „Meczyki”.
– Dawid nadal pracuje w Rakowie. Wykunuje zadania związane z oceną zawodników, scoutingiem. Swoje doświadczenia z poprzedniej rundy także przekazał już trenerowi Tomczykowi. Głównie ma nam teraz pomóc w ocenie potencjalnych nowych nabytków klubu. Natomiast jeśli pojawi się dla niego oferta pracy gdzieś indziej, to wie, że jesteśmy w stanie się dogadać na zakończenie współpracy – mówił prezes Rakowa.
Źródło: Meczyki / YouTube
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Raffaello
6 stycznia, 2026 21:45
Najlepsze jest to że zatrudnili szulczka który doprowadził do ruiny Wartę Poznań i Ruch Chorzów.
Szulczek w Warcie pracował bardzo przyzwoicie, do ruiny doprowadziły ją nieudane zmiany właścicielskie ale przede wszystkim to po prostu był bardzo biedny klub (do tego nie wyszedł transfer Szmyta, który mógł im dać kroplówkę). A sportowo zabiła ich kontuzja Zrelaka
Szulczek w Warcie pracował bardzo przyzwoicie, do ruiny doprowadziły ją nieudane zmiany właścicielskie ale przede wszystkim to po prostu był bardzo biedny klub (do tego nie wyszedł transfer Szmyta, który mógł im dać kroplówkę). A sportowo zabiła ich kontuzja Zrelaka
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Najlepsze jest to że zatrudnili szulczka który doprowadził do ruiny Wartę Poznań i Ruch Chorzów.
Barany zatrudnili laika a Dawid Jończyk ma mega warsztat…
Szulczek w Warcie pracował bardzo przyzwoicie, do ruiny doprowadziły ją nieudane zmiany właścicielskie ale przede wszystkim to po prostu był bardzo biedny klub (do tego nie wyszedł transfer Szmyta, który mógł im dać kroplówkę). A sportowo zabiła ich kontuzja Zrelaka
Szulczek w Warcie pracował bardzo przyzwoicie, do ruiny doprowadziły ją nieudane zmiany właścicielskie ale przede wszystkim to po prostu był bardzo biedny klub (do tego nie wyszedł transfer Szmyta, który mógł im dać kroplówkę). A sportowo zabiła ich kontuzja Zrelaka