Kibice w Łodzi odliczają już godziny do wielkich derbów swojego miasta. Widzew podejmie na swoim stadionie ŁKS, ale na trybunach zabraknie kibiców gości. Tomasz Nowak, piłkarz ŁKS-u nie ukrywa, że wsparcie, nawet nielicznej grupy fanów byłoby dla jego kolegów czymś bardzo ważnym.
– Kibice żyją tym meczem i to dla nich gramy w piłkę – wyznał Nowak. – Szkoda, że na stadionie zabraknie naszych fanów, którzy wspieraliby nas dopingiem. Pamiętam, że na wspomnianym meczu Polonii z Ruchem, bytomianie udostępnili gościom dodatkowych sektor – dodał.
Nowak odniósł się także do nietypowych przygotować do tego spotkania. Przypomnijmy, że szkoleniowiec ŁKS-u, Michał Probierz zabrał swoich podopiecznych na zgrupowanie do Gutowa Małego. – To nie jest dla nas nowość. Od czasu przyjścia trenera Michała Probierza często trenujemy w Gutowie Małym. Wyniki pokazują, że przynosi to efekty. To dobry sposób, żeby odciąć się od derbowej atmosfery, która powoli narasta w Łodzi. Mamy tutaj świetnie przygotowane boiska, idealne warunki do treningów -zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.