Bartosz Salamon jest obecnie zawieszony wskutek wykrycia niedozwolonych substancji w jego organizmie. Piłkarz złożył wyjaśnienia przed panelem dyscyplinarnym UEFA i wiadomo, kiedy sprawa będzie miała swój finisz.
Po marcowym meczu Ligi Konferencji UEFA pobrano od Salamona próbki do badań pod kątem występowania środków dopingowych. Wyniki okazały się szokujące, ponieważ w organizmie reprezentanta Polski wykryto diuretyk. Zarówno próbka A jak i próbka B wykazały obecność niedozwolonego środka.
Piłkarz został zawieszony przez UEFA, wskutek czego nie może występować w barwach Lecha Poznań, ani trenować razem z drużyną. Jak informuje Piotr Koźmiński ze SportoweFakty WP, Salamon składał dziś wyjaśnienia przed panelem dyscyplinarnym UEFA w siedzibie tej organizacji w Nyonie.
Zawodnik od początku nie przyznawał się do winy, więc można założyć, że przedstawił swoją linię obrony i starał się przekonać oficjeli UEFA do tego, że nie brał świadomie dopingu.
Zgodnie z informacją przekazaną przez Koźmińskiego, ostateczna decyzja UEFA w tej kwestii zostanie podjęta w ciągu 3-4 tygodni. Wówczas poznamy wynik związany z ewentualną karą dla Salamona oraz, jeśli taka kara zostanie nałożona, jej potencjalny okres.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.