Już dzisiaj reprezentacja Polski rozpocznie zmagania w ramach eliminacji Euro 2024! Na sam początek biało-czerwonych czeka najpoważniejsze grupowe wyzwanie. Polscy piłkarze zmierzą się w Pradze z reprezentacją Czech. Będzie to początek nowego etapu dla polskiej kadry, w której doszło do niemałych zmian po ostatnim mundialu w Katarze.
Dokładnie 110 dni temu reprezentacja Polski rozegrała swój ostatni mecz. Na początku grudnia minionego roku biało-czerwoni przegrali w 1/8 finału mistrzostw świata z późniejszymi finalistami mundialu – Francuzami 1:3. Jednak po tym turnieju więcej niż o sukcesie, jakim było pierwsze wyjście z grupy Polaków na tej imprezie w XXI wieku, mówiło się o słabym stylu gry oraz aferze premiowej związanej z premią dla polskich piłkarzy za wyjście z grupy od premiera.
To doprowadziło do tego, że prezes PZPN-u Cezary Kulesza zdecydował się na zmianę selekcjonera polskiej kadry. Trenera Czesława Michniewicza zastąpił Portugalczyk Fernando Santos, który prowadził portugalską kadrę na ostatnim mundialu, a w 2016 roku zdobył wraz z nią mistrzostwo Europy. Wielu kibiców polskiej kadry dzięki tej zmianie liczy na poprawę stylu gry polskiej reprezentacji i nowe otwarcie dla biało-czerwonych.
Można powiedzieć, że Santos dokonał już pewnego wstrząsu swoimi pierwszymi powołaniami, gdzie pominął jednego z ważniejszych graczy kadry w ostatnich latach, jakim był Grzegorz Krychowiak. Portugalczyk postawił na młodych zawodników, a średnia wieku powołanych piłkarzy wynosiła nieco ponad 25 lat. Santos jednak już na starcie musi mierzyć się z plagą kontuzji, gdyż na zgrupowaniu nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Kamila Glika, Arkadiusza Milika, Kamila Piątkowskiego, Bartosza Bereszyńskiego czy Kacpra Kozłowskiego.
W dodatku na start eliminacji Euro 2024 czeka go niełatwe wyzwanie, jakim jest starcie z Czechami w Pradze. Drużyna trenera Jaroslava Silahvego również przystępuje do tego starcia osłabiona, gdyż z powodu urazu w tym meczu nie zagra kluczowy gracz Czechów, jakim jest Patrick Schick. Nasi grupowi rywale mają jednak w swoich szeregach kilku innych groźnych, doświadczonych i dobrych zawodników. Do takich możemy zaliczyć pomocnika Tomasa Soucka i prawego obrońcę Vladimira Coufala (obaj West Ham United) czy napastnika Adama Hlozka, na co dzień grającego w Bayerze Leverkusen. Czesi bez wątpienia są najgroźniejszym grupowym rywalem Polaków i wygrana w tym meczu może znacznie przybliżyć Polaków do wygrania całej grupy.
W dotychczasowej historii obie reprezentacje mierzyły się ze sobą ośmiokrotnie i w żadnym z tych starć nie padł wynik remisowy. Cztery razy górą byli Czesi, a czterokrotnie triumfowali Polacy. Ostatni raz oba zespoły zmierzyły się w meczu towarzyskim w listopadzie w 2018 roku. Wówczas biało-czerwoni przegrali w Gdańsku 0:1, a gola na wagę wygranej dla rywali strzelił Jakub Jankto. Jak będzie w piątkowy wieczór? Czy Polacy rozpoczną eliminacyjne zmagania od cennej wygranej? Początek starcia w Pradze o godzinie 20:45!
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.