Od długiego czasu mówi się i pisze o ewentualnych faworytach w walce o zaszczytne stanowisko prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jedni mówią o Zbigniewie Bońku, drudzy o Grzegorzu Lacie, jeszcze inni o Zdzisławie Kręcinie. Według „Rzeczpospolitej” faworytem jest jednak zupełnie ktoś inny – Roman Kosecki.
Termin zgłaszania kandydatów mija we wtorek o północy. Aby móc wziąć udział w finiszu zabawy trzeba przedstawić 15 głosów rekomendujących kandydata od klubów lub wojewódzkich związków. Kosecki poparcie już zebrał, podobnie jak Boniek i Zdzisław Kręcina. Problemy ma podobno Lato, który do piątku miał tylko siedem głosów popierających.
Według Rzeczpospolitej Koseckiego wspierać ma Kazimierz Greń, ale podkarpacki baron niczego nie potwierdza. – Niczego jeszcze nie deklaruję. Nie ukrywam, że mój związek udzielił rekomendacji Romanowi Koseckiemu i Zbigniewowi Bońkowi, ale zanim poprzemy któregoś z nich, chcemy się przekonać, jakie mają dokładne programy i na jakich ludzi chcą stawiać – powiedział Greń.
W Koseckim baronowie widzą człowieka kompromisu, który może pomóc zakończyć wojnę z rządem. Ku niemu też skłaniają się kluby, które boją się, że Boniek nie dotrzyma wszystkich wyborczych obietnic.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.