30 czerwca 2023 roku. Oto data wygaśnięcia nowego kontraktu Artura Jędrzejczyka. To wyraz uznania tyleż dla jego umiejętności, co roli, jaką odgrywa w zespole.
Trudno wyobrazić sobie drużynę Legii bez Jędrzejczyka. (fot. Piotr Kucza)
Dotychczasowa umowa kapitana drużyny wygasała z końcem bieżącego roku. Tego, że obrońca zostanie w stolicy Polski można się jednak było spodziewać. Portal legia.net już w lipcu informował o rozmowach między klubem a przedstawicielami zawodnika w sprawie wspólnej przyszłości. Wszystko przebiegło po myśli obu stron.
Nazwisko Jędrzejczyk od dawna jednoznacznie kojarzy się z Legią. 32-latek jest z nią związany od 2006 roku, choć w tym okresie reprezentował również barwy GKS Jastrzębie, Dolcanu Ząbki, Korony Kielce oraz Krasnodaru. Dla stołecznego klubu rozegrał łącznie 250 spotkań. Zdobył 9 bramek i zanotował 13 asyst.
Jeszcze bardziej imponująco wygląda jego bilans trofeów. Reprezentant Polski sięgnął po pięć tytułów mistrzowskich i pięć pucharów kraju.
Jędrzejczyk jest członkiem podstawowego składu drużyny prowadzonej przez Aleksandara Vukovicia. W minionym sezonie wystąpił w 41 meczach, w tym – już w 6. Na ten moment trudno wyobrazić sobie zespół bez niego. Na razie jednak nie trzeba.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.