Od kilku miesięcy słychać doniesienia mediów o zainteresowaniu Barcelony i Realu Madryt zawodnikiem Santosu, Neymarem. Agent napastnika, Wagner Ribeiro potwierdził, że zarówno władze „Królewskich” jak i „Dumy Katalonii” zgodziły się zapłacić za Neymara 45 milionów euro.
– Zarówno Barcelona jak i Real zgodziły się na zapłacenie klauzuli odstępnego, która wynosi 45 milionów euro. Różnica polega na tym, że Katalończycy pozwolą mu pozostać w Brazylii jeszcze przez 18 miesięcy, natomiast Real chce go teraz – mówił agent.
Tymczasem „Nowy Pele” zupełnie nie interesuje się swoją przyszłością, co więcej, deklaruje, że chciałby zostać w Santosie. – Chciałbym kontynuować karierę w Santosie. Nie wiem co się dzieje poza hotelem, w którym mieszkamy podczas Copa America, nie kontaktowałem się również ani z moim ojcem ani z agentem, którzy prowadzą negocjacje – mówił zawodnik, który obecnie gra w kadrze Brazylii na turnieju Copa America.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.