Największym wzmocnieniem Lecha Poznań przed rundą wiosenną ekstraklasy jest bez dwóch zdań ściągnięcie Kaspera Hamalainena. Reprezentant Finlandii już zapowiada, że w barwach Lecha chce prezentował poziom międzynarodowy.
– Rok temu graliśmy eliminacyjny mecz z Francją. Choć przegraliśmy 0:1, to walczyliśmy z nimi jak równy z równym. Wtedy do mnie dotarło, że stać mnie na grę na międzynarodowym poziomie. Właśnie tak chciałbym się prezentować w Lechu, tyle że z lepszymi wynikami niż 0:1 – mówi ze śmiechem na łamach SE piłkarz. – Wiem, że celem jest tytuł, i chcę dołożyć swoją cegiełkę. Nigdy nie byłem mistrzem, więc tym bardziej mi na tym zależy – dodaje.
– Gdybym miał go porównać do stylu kogoś znanego, to zawsze najbliższy był mi Thierry Henry. Mój idol od wielu lat. Zachowując wszelkie proporcje, gram podobnie, to znaczy mogę zaatakować z środka pola, ale równie dobrze zejść na skrzydło i stamtąd ruszyć na bramkę – przedstawia się Hamalainen.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.