Martin Dolezal został nowym piłkarzem Zagłębia Lubin. W klubie liczą, że Czech zapewni drużynie prowadzonej przez Piotra Stokowca kluczowe w walce o utrzymanie gole.
Stokowiec ma do dyspozycji nowego napastnika. (fot. Łukasz Skwiot)
W rundzie jesiennej Miedziowi zdobyli zaledwie 20 bramek. Mniej uzbierali tylko piłkarze Górnika Łęczna, Warty Poznań oraz Legii Warszawa. Wszystkie trzy ekipy znajdują się w tabeli PKO BP Ekstraklasy niżej od lubinian.
Zagłębie chce za wszelką cenę uniknąć spadku, a żeby osiągnąć cel względne komfortowo musi strzelać więcej goli. Pomóc ma w tym Martin Dolezal, który podpisał dziś kontrakt z klubem. Na jego mocy będzie piłkarzem Miedziowych do 2024 roku.
– Szukaliśmy w oknie zimowym zawodnika, który strzela gole i Martin był naszym priorytetem transferowym. Cieszę się, że udało się dopiąć ten transfer. Statystyki, doświadczenie i dotychczasowa kariera wskazują, że może nam wydatnie pomóc w linii ataku i będzie zdobywał bramki – przyznał Piotr Burlikowski, Dyrektor Pionu Sportowego Zagłębia, cytowany przez stronę internetową klubu.
W bieżącym sezonie Dolezal wystąpił w 27 meczach FK Jablonec i zdobył 4 bramki. W poprzednich rozgrywkach radził sobie zdecydowanie lepiej, wszak skompletował 14 trafień. 31-letni napastnik jest sześciokrotnym reprezentantem Czech.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.