22-letni pomocnik Mateusz Machaj został piłkarzem Lechii Gdańsk. Po piątkowym sparingu z Omonią Nikozja zawodnik złożył podpis pod kontraktem, który obowiązywać będzie przez 4 lata – informuje oficjalna strona internetowa klubu.
Mateusz Machaj od kilku miesięcy był obserwowany przez skautów gdańskiego klubu. Ocena jego umiejętności była na tyle dobra, że został zaproszony na testy do Lechii. W Gdańsku przebywał od 25 czerwca. Po niespełna dwóch tygodniach udziału w zajęciach, przekonał do siebie trenera Tomasza Kafarskiego i dostał propozycję kontraktu. – Jestem bardzo zadowolony z pozyskania tego zawodnika – mówi szkoleniowiec Biało-Zielonych. – Mateusz ma wszelkie predyspozycje, by grać na wysokim poziomie w Ekstraklasie. Jest bardzo sumienny i wszystko w swoim życiu podporządkował grze w piłkę. Jego transfer do Lechii może okazać się odkryciem – uważa trener Kafarski.
22-letni Machaj ostatnio był związany kontraktem z Lechem Poznań (umowa wygasła z końcem czerwca), zaś w minionym sezonie z powodzeniem grał w trzecioligowym Chrobrym Głogów i miał duży udział w wywalczeniu przez jego dotychczasowy zespół awansu do II ligi. Zawodnik został nie tylko najlepszym strzelcem swojej drużyny, ale też całych rozgrywek w III lidze dolnośląsko-lubuskiej. Wystąpił w 28 meczów i strzelił 16 bramek. – Bardzo mocno przyczynił się do naszego awansu. Z jednej strony żałuję, że odchodzi z Chrobrego, bo tracę dobrego zawodnika, ale z drugiej strony cieszę się, że spróbuje swoich sił w Ekstraklasie. Uważam, że może być odkryciem w Lechii i życzę mu jak najlepiej – zapewnia Ireneusz Mamrot, dotychczasowy szkoleniowiec Machaja w Głogowie.
Po piątkowym sparingu z Omonią Nikozja zawodnik złożył podpis pod czteroletnim kontraktem. Lechia musiała też – mimo wygasłej umowy Machaja z Lechem Poznań – dojść do porozumienia z klubem z Wielkopolski w kwestii transferu definitywnego. – Oczywiście nie ujawnię, ile musieliśmy za transfer Machaja zapłacić, ale ufam, że jest to dobra inwestycja i zawodnik potwierdzi swoje walory w meczach mistrzowskich – mówi na zakończenie trener Tomasz Kafarski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.