Saidi Ntibazonkiza już od dłuższego czasu znajduje się w notesie osób odpowiedzialnych w Lechu Poznań za transfery. Teraz w końcu może dojść do transakcji.
Burundyjczyk nie chce bowiem grać na zapleczu Ekstraklasy i robi wszystko, żeby wyrwać się z Cracovii. Lech już dawno chciał sprowadzić Ntibazonkizę na Bułgarską, ale kluby nie mogły dogadać się co do kwestii finansowych. Cracovia chciała bowiem transferu definitywnego i 400 tysięcy euro. Lech chciał najpierw rocznego wypożyczenia.
Temat odżył, gdy o zainteresowaniu Ntibazonkizą ze strony Dnipro Dniepropietrowsk poinformowały media. Teraz Ntibazonkiza znów znalazł się blisko Lecha, który najpewniej postawi na swoim i wypożyczy piłkarza do końca rozpoczynającego się niedługo sezonu. Zawodnik być może pojedzie z Lechem na obóz do Niemiec, który rozpocznie się w najbliższy weekend.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.