Kilka godzin wcześniej premier Donald Tusk na spotkaniu z prezesami klubów oznajmił, że jeżeli stadiony będą niebezpieczne to będą zamykane. Prezes PZPN Grzegorz Lato obiecał, że związek włączy się w działania rządu. Komisja Licencyjna poszła tym tropem, nie dając licencji prawie połowie klubów Ekstraklasy. – Przy przyznawaniu licencji kierujemy się pięcioma kryteriami: finansowym, infrastrukturalnym, sportowym, prawnym i personalnym. Zastrzeżenia mieliśmy tylko w dwóch pierwszych. Co prawda co do jednego klubu mamy też zarzut personalny – rzecznik prasowy nie ma tam uprawnień – ale to zostanie szybko zlikwidowane. Decyzji o nie przyznaniu licencji nie powzięliśmy ot tak sobie. Wynika ona z zasad zamieszczonych w podręczniku licencyjnym – mówił przewodniczący.
– Komisja Licencyjna ma trzy dni na wysłanie decyzji, ale zrobimy to jutro. Każdy z klubów ma pięć dni na odwołanie od daty wpłynięcia wniosku. Z kolei w ciągu pięciu dni od odwołania musi zebrać się Komisja Odwoławcza. Do końca maja musimy przesłać do UEFA listę wszystkich klubów, które dostały licencję – wyjaśniała kierowniczka Komisji Licencyjnej Ewa Szydłowska.
Do tej pory tylko raz w historii klub został relegowany ze względu na niedopełnienie wymagań licencyjnych – ŁKS w ubiegłym roku stracił miejsce w Ekstraklasie, chociaż drużyna na koniec sezonu wywalczyła miejsce w środku tabeli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.