Spotkanie z APOEL-em Nikozja będzie niezwykle ważne dla piłkarzy Wisły Kraków z czysto sportowego punktu widzenia. Jednak nie tylko. Jeśli krakowianie uporają się z Cypryjczykami to na klubowe konto może wpłynąć nawet 10 milionów euro!
Gra w 4. rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów jest z miejsca premiowana przez UEFA kwotą w wysokości 2,1 miliona euro. Wywalczenie awansu do fazy grupowej to kolejne 3,9 miliona. Tam podopiecznych Roberta Maaskanta czekać będzie sześć spotkań. Za każde z nich – bez względu na wynik – zainkasują oni po 550 tysięcy euro. Każdy zdobyty punkt to oczywiście kolejne finansowe gratyfikację, jednak nawet bez wywalczenia choćby jednego remisu Wisła może zarobić 9,3 miliona euro.
Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że leżące na murawie stadionu w Nikozji pieniądze są kwotą zawrotna jak na polskie warunki. Wystarczy dodać, że budżet mistrzów Polski na obecny sezon to 12 milionów euro. Ewentualny awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów sprawi, że „Biała Gwiazda” niemal podwoi stan swojego posiadania. Jest więc o co walczyć.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. EuroSport / Przegląd Sportowy
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.