Do niecodziennej sytuacji doszło wczoraj w samej końcówce dogrywki finału Pucharu Ligi Angielskiej. W 130. minucie MaurizioSarri zarządził zmianę bramkarza, ale przebywający na boisku KepaArrizabalaga… nie zszedł z murawy.
Menedżer Chelsea przygotował zmianę na serię rzutów karnych. Chciał, aby w bramce The Blues na konkurs jedenastek pojawił się Argentyńczyk WillyCaballero. Rezerwowy golkiper był gotowy do wejścia, stał przy linii bocznej, arbiter techniczny pokazał zmianę, ale Kepa z boiska nie zszedł.
Sarri się wściekł. Zaczął gestykulować, krzyczeć i w pewnym momencie chciał nawet zejść do szatni, ale cofnął się w wejściu do tunelu. Z Kepą rozmawiał nawet David Luiz, ale Hiszpan był uparty i został na boisku. Wydawało się, że golkiper poniesie surowe konsekwencje i po prostu zostanie odsunięty od pierwszego składu…
Na pomeczowej konferencji prasowej włoski szkoleniowiec wyjaśnił, że doszło do małego nieporozumienia. – Myślałem, że ma skurcze, dlatego chciałem dokonać zmiany – przyznał Sarri. – Rozmawiałem już z zawodnikiem i powiedziałem, że nie zostanie ukarany.
Dlaczego zatem Włoch chciał opuścić strefę trenerską i udać się do szatni? – Musiałem się uspokoić. Wszystko zrozumiałem, kiedy pojawił się klubowy lekarz i wyjaśnił całą sytuację – odpowiedział menedżer The Blues.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.