Diego Simeone jest znany z tego, że żyje każdym meczem ze swoimi piłkarzami. Żywiołowy Argentyńczyk często daje upust emocjom i nie inaczej było podczas środowego starcia z Juventusem w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Diego Simeone nie ukrywał swojej radości (fot. Reuters)
Tym razem zachowanie opiekuna Atletico Madryt było szeroko komentowane w mediach i przez wielu zostało uznane za obsceniczne.
O co dokładnie chodzi? O sytuację z końcówki meczu, kiedy to Jose Maria Gimenez zdobył pierwszego gola dla gospodarzy. Simeone nie potrafił wtedy utrzymać swoich emocji na wodzy i obracając się w kierunku trybun… wykonał gest, łapiąc się za krocze.
Od razu ruszyła fala spekulacji na temat tego, co autor miał na myśli, ale wszystko wyjaśnił sam zainteresowany. Po meczu Simeone przyznał, że gest odnosił się do jego decyzji o wystawieniu do gry od początku Diego Costy i Koke, którzy ostatnio uskarżali się na problemy ze zdrowiem.
– Obaj nie grali w piłkę od miesiąca, ale czułem, że po prostu muszę to zrobić, że muszę mieć ich w podstawowym składzie. Żeby jednak podjąć taką decyzję, trzeba mieć jaja – stwierdził lakonicznie.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.