Nieoczekiwanie rewelacją tego sezonu Ekstraklasy jest Podbeskidzie Bielsko-Biała. Górale mają już praktycznie zapewnione utrzymanie, więc piłkarze tego klubu myślą o czymś więcej.
W ostatniej kolejce po emocjonującym spotkaniu Podbeskidzie wygrało na wyjeździe z Lechią Gdańsk. Obecnie Górale zajmują siódme miejsce w ligowej tabeli i do podium tracą osiem punktów.
– Mierzymy siły na zamiary. Na pewno fajnie byłoby powalczyć o europejskie puchary. Nie myślimy o tym, chcemy powalczyć o jak najwyższe miejsce w tabeli. Teraz, kiedy patrzymy na zespoły walczące jeszcze o utrzymanie, będzie nam się grało łatwiej – nie ukrywa Sylwester Patejuk, pomocnik beniaminka Ekstraklasy.
Po nadchodzących dwóch meczach sytuacja Podbeskidzia może wyglądać jeszcze lepiej. Górale mają przed sobą mecze z dwoma najsłabszymi zespołami w lidze – ŁKS-em Łódź i Cracovią.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.