Nie Jesus Jimenez, nie Pedro Tiba, a Tomas Pekhart został Obcokrajowcem Roku PKO Bank Polski Ekstraklasy w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”!
Obcokrajowiec Roku 2020 w plebiscycie „Piłki Nożnej” (fot. 400mm.pl)
2020 należał do Czecha. Sukcesy drużynowe połączył on z osiągnięciami indywidualnymi. Z jednej strony sięgnął po mistrzostwo Polski, z drugiej, z 18 trafieniami na koncie, był najskuteczniejszym piłkarzem w nadwiślańskiej najwyższej klasie rozgrywkowej. Dotrzymał więc słowa, które dał po podpisaniu kontraktu z Legią Warszawa. – Jestem zawodnikiem, który ciężko pracuje i zawsze daje z siebie sto procent. Wiem, jak strzelać gole. Myślę, że z moimi warunkami fizycznymi odnajdę się w lidze i dostosuję do stylu sposobu gry drużyny – zapowiadał w rozmowie cytowanej przez portal legia.com.
Wówczas wielu podchodziło do niego z rezerwą. Oceniało sceptycznie. Porównywało do Tomasa Necida, który kariery w stolicy Polski nie zrobił. Dziś częściej niż z rodakiem, Pekharta zestawia się natomiast z Nemanją Nikoliciem. I o ile pod względem umiejętności czysto piłkarskich trudno umieścić obu zawodników na jednej półce, o tyle ich wpływ na drużynę jest podobny.
Obecna „dziewiątka” Legii była i jest kluczowym elementem układanki szkoleniowca. Od chwili debiutu do końca 2020 roku odpowiadała za 35% trafień zespołu. Przesądzała o zwycięstwach nad Lechem Poznań, Wisłą Kraków (dwukrotnie), Rakowem Częstochowa, Jagiellonią Białystok, Wisłą Płock, Zagłębiem Lubin oraz Śląskiem Wrocław. W rywalizacji powietrznej i trafieniach po uderzeniu piłki głową nie ma sobie równych.
Miarą sukcesu Pekharta jest także to, że ponownie znalazł się on w kręgu zainteresowań selekcjonera reprezentacji Czech. 31-latek otrzymał powołanie do kadry narodowej, ale z uwagi na COVID-19 nie mógł z niego w pełni skorzystać. Jeśli jednak dalej będzie prezentował równie wysoki poziom, co dotychczas, Jaroslav Silhavy niechybnie znów do niego zadzwoni. A kto wie, być może napastnik Legii Warszawa obroni tytuł Obcokrajowca Roku?
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.